
Henryk VII Philippe Pierre Marie Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme-d'Orléans (urodzony w Woluwe-Saint-Pierre, 14 czerwca 1933 roku, zmarł w Paryżu, 21 stycznia 2019 roku) herb
Najstarszy syn Henryka VI Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme-d'Orléans, Jego Królewska Wysokość księcia d'Orléans, Jego Królewska Wysokość księcia de Valois, Jego Królewska Wysokość księcia de Chartres, Jego Królewska Wysokość księcia de Guise, d'Enghien, Jego Królewska Wysokość księcia de Vendôme, Jego Królewska Wysokość księcia de Penthievre, Jego Królewska Wysokość księcia d'Aumale, Jego Królewska Wysokość księcia de Nemours i Jego Królewska Wysokość księcia de Montpensier, delfina Owernii (d'Auvergne), Jego Królewska Wysokość księcia de Joinville, Jego Królewska Wysokość księcia de Condé, głowy Domu Orleańskiego Orleński, Jaśnie Wielmożny (Monseigneur) hrabiego Paryża, tytularnego król Francuzów i Isabell d'Orléans-Bragança y Dobrzensky de Dobrzenicz [Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme-Orléans-Bragança], córki Pedro de Alcântara d'Orléans-Bragança [Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme-Orléans-Bragança], księcia Grao Pará, następcy cesarskiego tronu Brazylii i Elżbiety Gräfin Dobrzensky de Dobrzenicz, córki Johanna Wenzela Grafa Dobrzensky de Dobrzenicz.
Jego Królewska Wysokość hrabia de Clermont od 30 czerwca 1957 roku do 1 listopada 1984 roku i od 26 września 2009 roku, Jego Królewska Wysokość hrabia de Mortain od 1 listopada 1984 roku, Jego Królewska Mość książę de Valois, de Chartres, de Nemours, de Montpensier, Jego Królwska Mość książę de Joinville, Jego Kólewska Mość delfin Owerni, Jego Kólewska Mość markiz de Coucy, de Folembray, Jego Kólewska Mość hrabia de Soissons, de Dourdan, de Romorantin, Jego Kólewska Mość baron de Beaujolais od 26 września 2009 roku, Jaśnie Wielmożny (Monseigneur) hrabia Paryża od 25 sierpnia 1940 roku do 21 stycznia 2019 roku, Jego Królewska Wysokość książę Francji od 25 sierpnia 1940 roku do 19 czerwca 1999 roku, Jego Królewska Wysokość Pierwszy Książę Królewskiej Krwi Francji i następca tronu Francji (sukcesja orleańska) od 25 sierpnia 1940 roku do 19 czerwca 1999 roku, tytularny król Francuzów i pretendent do tronu Francji jako Henryk VII od 19 czerwca 1999 roku do 21 stycznia 2019 roku.
W Dreux, 5 czerwca 1957 roku (rozwód cywilny 3 lutego 1984 roku, rozwód kościelny 13 listopada 2008 roku) Marie-Therese of Württemberg (urodzona w Altshausen, 12 grudnia 1934 roku), księżną de Montpensier, córkę Filipa Würtemberskiego i Róży Habsburg-Baudemont-Vaudemont-Lotaryńskiej-d'Este, córki Piotra Ferynanda Habsburg-Baudemont-Vaudemont-Lotaryńskiego-d'Este, księcia toskańskiego. W Bordeaux, 31 października 1984 roku (cywilny), w Arcangues 26 września 2009 roku (religijny) Micaelą Cousino y Quinones de León (urodzona w Vichy, 30 kwietnia 1938 roku), księżną de Joinville, córkę Luisa Maximiliano Cousino y Sebire i Antonii Quinones de León y Banuelos, IV markizy San Carlos, córki Fernando Quinones de León, VIII markiza de Montevirgen.
Do 1999 roku używał herbu królów Francji przedstawiającego trzy lilie na niebieskim tle. Był szefem królewskiej dynastii Domu Orleańskiego, czyli prawowitym następcą tytułu: króla Francuzów.
Po śmierci ojca, hrabiego Paryża, który zmarł 19 czerwca 1999 roku, został szefem domu królewskiego Francji.
Był najstarszym synem Henryka VI Orleańskiego i Izabelli Orleańskiej-Bragança, córki Piotra de Alcântara Brazylijskiego (prawnuczki ostatniego cesarza Brazylii - Piotra II).
Urodził się 14 czerwca 1933 roku w posiadłości Anjou w Woluwć-Saint-Pierre (Belgia). Dzieciństwo spędził w Maroku, w Hiszpanii i w Portugalii. W 1948 roku zaczął uczęszczać do liceum w Bordeaux, gdzie zdał maturę. Chodził na kursy w paryskim Institut des Sciences Politiques.
Uczestniczył, jako oficer, w wojnie algierskiej, za co w 1959 roku otrzymał Croix de la Valeur militaire. Służył też w I Zagranicznym Pułku Kawalerii na Korsyce (Legia Cudzoziemska). W 1967 roku opuścił armię i został pracownikiem bankowym we Francji i w Szwajcarii.
Zajmował się działalnością artystyczną i handlową. Lansował perfumy "Lys Bleu", a także pasjonował się rysunkiem i malarstwem. W latach 70-tych sprzedawał swe prace z dość dużym powodzeniem. W 1990 roku opublikował autobiografię Lettre a mes fus, w której m.in. wyjaśnia swoim dzieciom, dlaczego opuścił swą pierwszą żonę. W czerwcu 2002 roku ukazała się jego nowa książka, ilustrowana własnymi akwarelami: "Henn, comte de Paris. La France a bout de bras".
Dzieciństwo spędził w Belgii, gdyż ustanowione w 1886 roku prawo we Francji zabraniało pobytu na terenie Republiki potomków panujących tam wcześniej dynastii. Prawo to zostało zniesione w 1950 roku, ale Henryk przybył do Francji w 1948 roku na zaproszenie prezydenta Vincenta Auriola. Ukończył studia w Instytucie nauk politycznych w Paryżu (Institut d'Etudes Politiques de Paris - Sciences Po), a następnie służył w wojsku podczas algierskiej wojny o niepodległość.
Przez swoich zwolenników (tzw. orleanistów, fr. orléanistes) Henryk Orleański jest uważany także za prawowitego następcę królów Francji i Nawarry. Przyznają mu oni imię Henryka VII. Sprzeciwiają się temu tzw. legitymiści (fr. légitimistes), zwolennicy mieszkającego w Hiszpanii - Ludwika Borbona, księcia Turenii, Burbonii i Andegawenii, tytułującego się Ludwikiem XX - królem Francji.
Od 30 czerwca 1957 roku nosił także tytuł hrabiego Clermont (fr. comte de Clermont), który został mu odebrany przez ojca 1 listopada 1984 roku z powodu jego powtórnego małżeństwa, którego ten nie akceptował. Tego samego dnia przyznał mu on mniej znaczący tytuł hrabiego Mortain. Jednakże później po ślubie kościelnym, przywrócił mu tytuł hrabiego Clermont i jego następcy na tronie Francji. Nosi też tytuły księcia de Valois, de Chartres, de Nemours, de Montpensier, księcia de Joinville, delfina Owerni, markiza de Coucy, de Folembray, hrabiego de Soissons, de Dourdan, de Romorantin oraz barona de Beaujolais.
Henryk Orleański jest Wielkim Mistrzem Królewskich zakonów Rycerskiego św. Ducha i św. Michała oraz Suwerennym Protektorem Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy Obediencji Orleańskiej.
W 1987 roku wytoczył powództwo przeciwko Ludwikowi Alfonsowi, księciu Andegawenii, legitymistycznemu pretendentowi do tronu Francji. Chodziło o umocnienie pozycji Henryka jako głowy Królewskiego Domu Francji. Sąd francuski uznał jednak, że nie jest właściwy do rozpatrzenia tej sprawy i oddalił powództwo.
Henryk stworzył Instytut Francuskiego Domu Królewskiego (Institut de la maison royale de France), a po śmierci ojca stanął na czele Fundacji Świętego Ludwika (Fondation Saint-Louis) i został jej honorowym prezydentem.
W 2004 roku bez powodzenia startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Na początku października 2005 roku w wywiadzie dla tygodnika "Point de Vue" zdementował informację, jakoby miał ubiegać się w 2007 roku o urząd prezydenta Francji. Jak wyjaśniał, było to zwykłe nieporozumienie z dziennikarzami.
Żenił się dwukrotnie. 5 lipca 1957 roku w kaplicy świętego Ludwika (Saint Louis) w Dreux poślubił księżniczkę Marię Teresę Wirtemberską, córkę księcia Filipa Wirtemberskiego. Maria Wirtemberska otrzymała tytuł księżnej de Montpensier. Małżonkowie mieli razem pięcioro dzieci.
Małżeństwo to zostało unieważnione przez Kościół Katolicki w dniu 13 listopada 2008 roku. Na poziomie cywilnym hrabia i hrabina Clermont zostali oddzieleni od ciała wyrokiem z dnia 23 lutego 1977 roku trybunału de grande instance w Paryżu. Ten sam sąd ogłosi ich rozwód 3 lutego 1984 roku.
Małżeństwo Henryka Orleańskiego i księżniczki Marii Teresy von Würtemberg nie było szczęśliwe i zakończyło się rozwodem 3 lutego 1984 roku. Sąd kościelny nie stwierdził nieważności małżeństwa. W tym samym roku Henryk Orleański ożenił się cywilnie - z wywodzącą się z hiszpańskiej szlachty Micaelą Cousino y Quinones de León, córką Luis Cousino y Sebire i Antonii Quinones de León y Banuelos. Ślub cywilny odbył się 31 października 1984 roku w Bordeaux. Małżeństwo Henriego z Micaeli, jako sprzeczne z prawami dynastycznymi, nie zostało uznane przez szefa domu królewskiego Francji, który wydziedziczył syna i pozbawił go tytułu hrabiego Clermont i nie spotkało się z aprobatą rojalistów. Później jednak Henryk pogodził się z ojcem, który przywrócił mu poprzedni tytuł a jego drugiej żonie nadał tytuł księżnej de Joinville.
Mieszkał w Paryżu, a lato spędzał zazwyczaj w swojej posiadłości na Balearach.
Książę pasjonuje się malarstwem japońskim i chińskim, jest wielbicielem van Gogha i Delacroix.
Często powtarza: "Żeby żyć w harmonii, istota ludzka musi uprawiać jakiś rodzaj sztuki". Książęca para letnie wakacje spędza co roku w willi Pollenęa na Majorce.
Henryk-ojciec i Henryk-syn nie przepadali za sobą. W 1987 roku ten pierwszy dał do zrozumienia, iż chciałby, aby po jego śmierci szefem domu królewskiego został nie jego najstarszy syn, Henryk "Junior", lecz wnuk - książę Jean (duc du Veneleme).
Hrabia Clermont, Henryk pojął za żonę w 1957 roku. księżniczkę Marie Teresę z królewskiego domu wirtemberskiego i dla ugruntowania partnerskich związków między Francją a Niemcami i dla mocnienia przyjaźni, do jakiej zaraz po II wojnie światowej zaczęto natrętnie namawiać oba, zwaśnione ze sobą od wieków, narody - w imię specyficznie pojmowanej jedności Europy Zachodniej. Miało to być więc małżeństwo zaprojektowane w gabinetach dyplomatów i członków układających się rodzin, służące celom typowo politycznym. Na szczęście życie lubi się rządzić swoimi własnymi prawami i także w tym przypadku miłość wykazała wyższość nad zimną, wyrachowaną polityką. Henryk, hrabia Clermont Marii Teresy de Wurtemberg doczekali się bowiem licznego potomstwa: w sumie 3 synów i 2 córek, ale na tym - niestety - szczęście rodzinne skończyło się. Ojciec dzieci - nie bacząc na to, że małżeństwo zostało zawarte w Kościele katolickim i że nie może być unieważnione z punktu widzenia prawa kościelnego - porzucił rodzinę, przeprowadził proces rozwodowy wbrew woli swej prawowitej, małżonki, a następnie wziął ślub w urzędzie stanu cywilnego, w październiku 1985 roku, z niejaką Michaelą Cousino Quinones de Leon pochodzącą z niezbyt wysoko notowanej hiszpańskiej rodziny - Panią tę, Henryk zapoznał jeszcze w styczniu 1974 roku jako dość znaną wydawczynię prac albumowych, a w 1975 roku wniósł sprawę przed trybunał kościelny o unieważnienie swojego pierwszego małżeństwa. Ciekawe, że aż do tej pory Stolica Apostolska nie wydała żadnego orzeczenia w tej kwestii, co stanowiłoby pośredni dowód bezzasadności wniosku wniesionego przez hrabiego Clermont. Obecnie - z perspektywy lat - Henryk ocenia, iż zaślubiając Marię Teresę de Wurtemberg był jeszcze człowiekiem niedojrzałym do małżeństwa i że zupełnie inaczej wyobrażał sobie ten związek; dziwne to" doprawdy wyznanie zważywszy, że w 1957 roku hrabia miał już 24 lata i że z tego właśnie doczekał się piątki dzieci, gdy tymczasem z panią Michaelą żyje sobie bez żadnych obowiązków rodzinnych j i bez żadnego potomstwa, w otoczonym zielenią domu w Auteuil, gdzie beztrosko oddaje się malowaniu pejzaży. Widocznie hrabia zawsze wyżej cenił sobie ciszę i święty spokój niż tradycyjne wartości rodzinne.
Wydaje się również, że do podjęcia przez niego decyzji o porzuceniu rodziny przyczyniła się w niemałym stopniu także ciężka, nieuleczalna choroba pierworodnego syna - Franciszka, który przyszedł na świat, w lutym 1961 roku i na skutek porodowych komplikacji od razu zaczął wymagać specjalistycznej opieki lekarskiej. Do dzisiaj ten młody książę jest leczony w odpowiednim ośrodku medycznym, ale za to całe wakacje, spędza pod troskliwym okiem Mamy, Babci (tj. hrabiny Paryża - Izabelli d'Orleans-Braganca oraz wspaniałego rodzeństwa; jak do tej pory, ojciec nie przejawia większego zainteresowania zdrowiem swojego najstarszego syna, nie mówiąc już o organizowaniu mu wakacji.
W przypadku Henryka hrabiego Clermont o odsunięciu od praw sukcesyjnych zadecydował znany nam już fakt opuszczenia rodziny i wstąpienia w związek małżeński z pogwałceniem praw Kościoła katolickiego. Każdorazowo król Francji nosił bowiem równocześnie tytuł "króla Chrześcijan", a stąd pretendent do takiej godności musi spełniać aż 3 warunki:
1) musi być rodowitym (od pokoleń) Francuzem;
2) musi żyć w zgodzie z prawami Kościoła katolickiego;
3) musi być ożeniony z katoliczką szlacheckiego pochodzenia, nie będącą jego poddaną.
Hrabia Clermont, spełnił właściwie tylko pierwszy warunek, bo nawet i nie trzeci, jeżeli będziemy mieli na uwadze fakt, że żadna prawdziwa katoliczka nie podpisałaby kontraktu małżeńskiego z rozwodnikiem nie będącym w stanie przeprowadzić unieważnienia swojego wcześniej zawartego ślubu kościelnego z inną osobą. Pomimo tych faktów hrabia Clermont postanowił jedynak nie dać za wygraną i do dziś tytułuje się delfinem Francji, jakkolwiek zastrzega się, że jego stosunki z hrabią Paryża układają się poprawnie, a i sam hrabia Paryża wielokrotnie przypomina, iż nie zmienił żadnej tradycji, nikogo nie wyznaczył na swojego następcę i że w ogóle nie podjął żadnej decyzji. Są to jednak tylko pozory, bo wypowiedzi te mają na celu załagodzenie konfliktu między ojcem a synem i uniknięcie procesu sądowego. Obecnie dziadek nadal popiera swojego wnuka na otarcie łez nadał nowej towarzyszce życia swego syna Michaeli Cousino Quinones de Leon - tytuł księżnej Joinville i prawo do noszenia tytułu królewskiego.
Mimo to, na uroczystości w Amboise w 1987 roku, hrabia Clermont nie spotkał się ze swoim ojcem ani z synami, zaś prasie tłumaczył się później, iż całą winę za tę sytuację ponosi Maria Teresa de Wurtemberg (od opuszczenia jej przez męża nosząca tytuł księżnej Montpensier), która podobno zagroziła, że zbojkotuje całą ceremonię wraz z dziećmi, jeżeli zjawi się na niej jej niewierny małżonek.
Po tego ukrytego konfliktu włączyli się jeszcze konkurenci - francuscy "legitymiści", którzy zaczęli rozgłaszać, iż to hrabia Clermont ma rację, gdyż nadal obowiązują postanowienia układu z Troyes z 1420 roku, na mocy którego tytuł delfina przysługuje zawsze najstarszemu synowi szefa domu francuskiego. Zapominają oni jednak, iż w Średniowieczu nie istniało jeszcze prawne pojęcie rozwodu i że ekskomunika kościelna oznaczała przeważnie odebranie społecznego mandatu do sprawowania władzy. Ponadto ci sami "legitymiści" - manifestując swoje przywiązanie do układu z Troyes, żywią równocześnie pogardę dla innego traktatu międzynarodowego z Utrechtu z 1713 roku mówiącego o wieczystym rozdzieleniu korony hiszpańskiej od francuskiej. Czyżby więc stara rzymska maksyma: "Pacta sunt servanda" była pojęciem względnym? A jeżeli nawet nie, to jak zwolennicy tradycji mogą popierać pretensje osoby ekskomunikowanej przez Kościół i udawać, że w tym przypadku rozwód nie miał miejsca? Czyżby zatem tradycjonaliści - "legitymiści" stali się nagle głosicielami relatywizmu moralnego?
Po imprezie w Amboise z 1987 roku hrabia Parysa, Henryk zaczął, zresztą coraz częściej, udzielać kuriozalnych wywiadów, w których próbował wykreować się na szczerego demokratę, a nawet na obrońcę republiki. Na początku zraził do siebie monarchistów z Frontu Narodowego Le Pena, oburzając się na ich podejście do sprawy prześladowania Żydów. Potem uznał, że obywatelstwo francuskie powinno przysługiwać każdemu, kto się urodzi we Francji - niezależnie od koloru skóry i od wyznania, "bo z wielości ludów można zawsze stworzyć jeden naród", tak, jak to miało miejsce za Hugona Kapeta, gdy nie istniał jeszcze język francuski, a jedność geograficzna i narodowa była bardzo problematyczna. Innym. z kolei miejscu hrabia_Paryża zbagatelizował niebezpieczeństwa wynikające z rozprzestrzeniania się islamu po Europie twierdząc, iż "cywilizacje europejskie" ewoluują dzięki kobietom" i że "jeżeli muzulmanka sianie się Francuzką, to islam we Francji okaże się religią do przyjęcia przez ogół społeczeństwa". Szef domu de Bourbon-Orleans podał też przy okazji definicję Francuza jako kogoś, kto winien "podpisywać się pod prawam człowieka i ideami republikańskimi", a następnie poparł socjalistę Francoisa Mitteranda w zbliżających się wówczas wyborach prezydenckich tak, aby polityk ten miał pełne dwie kadencje (14 lat) na dokonanie "czegoś wielkiego". Francuzi mogli się też dowiedzieć ponadto, że hrabiemu Paryża całkowicie odpowiada obowiązująca obecnie konstytucja V Republiki, która "de facto" wprowadza "monarchię siedmioletnią" pod postacią silnej władzy prezydenckiej; rozmówca nie widzi zatem potrzeby, aby zmienić konstytucję, a jeżeli już trzeba byłoby to zrobić, to wystarczyłoby zamienić słowo "prezydent" na określenie "monarcha" i znieść wybory prezydenckie. Z takim stanowiskiem korespondowała też ostra polemika hrabiego ze stwierdzeniem, że "poza monarchią nie ma zbawienia".
W ten sposób szef domu orleańskiego zraził do siebie nie tylko wielu monarchistów. W 1993 roku okazało się bowiem, że zaczął masowo wyprzedawać różne pamiątki rodzinne o olbrzymiej wartości materialnej i historycznej, aby nadal żyć ponad stan, czyli tak jak dotychczas od ponad 40 lat, gdy odziedziczył kolosalny majątek po swoim ojcu - Janie, księciu Guise - oceniany wówczas na około 400 min franków. Niestety, w ciągu tych lat hrabia Paryża wolał powierzać swoje interesy nieuczciwym doradcom finansowym, a gdy pieniądze przeciekały mu przez palce, to zdejmował po prostu jakiś obraz ze ściany i sprzedawał go. Po pewnym czasie przyszła jednak kolej nie tylko na obrazy, ale i na kosztowne kamienie, potem na dworek w Anjou, na pałace w Orleanie i w Palermo, na zamek w Arc-en-Barrois; nawet ukochany dom w Quinta do Ajinho w Portugalii został odsprzedany zasłużonej kompanii strażackiej.
Czara goryczy przelała się w czerwcu 1993 roku, gdy hrabia Paryża wystawił na sprzedaż szczególnie cenny diadem królowej Marii Amelii, żony Ludwika Filipa (ostatniego króla we Francji, którego praprawnukiem w prostej linii jest Henryk). Wówczas to piątka dzieci sprzedającego diadem postanowiła skierować sprawę do sądu, a wniosek swój uzasadniła stwierdzeniem, że ich ojciec nie ma prawa do pozbywania się pamiątek, które stanowią własność całej rodziny orleańskiej, a nie tylko jego samego. W przypadku korzystnego dla rodziny orzeczenia sądu szef domu francuskiego, nie mógłby już nigdy więcej sprzedawać żadnych /lennych rzeczy i uzyskiwać ta droga sumy, która "pozwoliłaby mu żyć jak play-boyowi zajętemu wyłącznie przyjemnościami" - jak się sam hrabia wyraził o swoim stylu życia w wywiadzie dla "Le Figaro" z 1987 roku.
Faktem jest jednak i to, że tak wystawne życie stało początkowo w wyraźnym kontraście z ubóstwem Mąrii Teresy Wurtemberg samotnie wychowującej piątkę dzieci; dziadek zainteresował się sytuacją materialną tych wnucząt dopiero w ostatnich latach, gdy zaczął myśleć o swoim następcy w osobie księcia Jana, Ostatnio nawet, bo w ubiegłym roku, zatroszczył się o to, by ewentualne dochody z zamku w Chantilly, leżącego w Pikardii, mogły być przekazywane Janowi, ale - jak na razie - zamek ten przynosi same straty i nie ma skąd wziąć pieniędzy na jego odrestaurowanie.
Nie dziwmy się więc, że opisane wyżej postępowanie hrabiego Paryża budzi duże zakłopotanie wśród orleanistów, którzy z niepokojem obserwują utrzymującą się ciągle na niskim poziomie liczbę zwolenników monarchii we Francji. Podczas ubiegłorocznej ankiety przeprowadzonej przez tygodnik "Paris Match" okazało się bowiem, że tylko 37 % ankietowanych Francuzów pozytywnie ocenia rolę ustroju monarchicznego w tym kraju i że aż 34% rozgrzesza sędziów, którzy wydawali wyrok śmierci na Ludwika XVI, wykonany w dniu 21 stycznia 1793 roku.
.gif)
Żródła:
Henryk Orleański w "Wikipedii".
"MONETY KSIĄŻĄT LEGNICKO-BRZESKICH" - Poczet rodów królewskich i książęcych - autor: Tadeusz Pasierbiński, ISKRY 2002.
Henri d'Orléans w "Geni"; tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk.
Henri (VII.) Philippe Pierre Marie d'Orleans w "WORLDHISTORY - Personen der Werltgescichte" tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk.
"Jan, książę Vendoôme na tle trudnej sytyacji domu orleańskiego" - "PRO FIDE REGE et LEGE" ("Za Wiarę, Króla i Prawo"); NR 1(18); ROK 1994; Mariusz Affek.
09-11-2025
20-05-2023
08-08-2021