Ignacy książę Ogiński herbu Oginiec (Brama) (urodzony około 1698 roku, zmarł w Halle [Saale], Saxony-Anhalt w Niemczech, 25 stycznia 1775 roku)
Syn Marcjana Michała księcia Ogińskiego herbu Oginiec (Brama), miecznika litewskiego, kasztelana witebskiego, wojewody witebskiego, marszałka Trybunału Głównego Wielkiego Księstwa Litewskiego, marszałka konfederacji generalnej Wielkiego Księstwa Litewskiego, starosty babinowickiego, borysowskiego i wisztynieckiego i Teresy Brzostowskiej herbu Strzemię, córki Jana Władysława Brzostowskiego herbu Strzemię, wielkiego pisarza litewskiego, wielkiego referendarza litewskiego, kasztelana trockiego, starosty subockiego, ozeckiego, miadelskiego, davgovskiego, bystrickiego i orańskiego.
Starosta borysowski od 1726 roku do 25 stycznia 1775 roku, starosta brasławski od 1728 roku do 1738 roku, oboźny litewski od 6 czerwca 1729 roku do 1744 roku, marszałek Trybunału Głównego Wielkiego Księstwa Litewskiego w 1732 roku, marszałek nadworny litewski od 1744 roku do 1750 roku, wielki marszałek Wielkiego Księstwa Litewskiego od 21 sierpnia 1750 roku, kasztelan wileński od 22 lutego 1768 roku do 25 stycznia 1775 roku, wojewoda trocki, chorąży husarski znaku królewskiego, porucznik petyhorski znaku królewicza w 1738 roku, starosta maćkowski, kadaryski, koziański, płotelski i wasiliski, regent Wielkiego Księcia Litewskiego (najwyższy urzędnik kancelarii Wielkiego Księstwa Litewskiego) od 1763 roku do 1764 roku.
Poślubił w 1739 roku Helenę księżną Ogińską herbu Oginiec (Brama) (urodzona w Trokach, 22 października 1701 roku, zmarła w Warszawie, 3 grudnia 1790 roku), dziedziczki dwór w Grulauke, córkę Kazimierza Dominika księcia Ogińskiego herbu Oginiec (Brama), wojewody trockiego i wileńskiego, starosty gorżdowskiego, uszpolskiego, użwenckiego, sejwejskiego i wiżańskiego i Eleonory Wojnarki herbu Trąby, córki Macieja Wojny herbu Trąby, marszałka pińskiego, starosty Gargdy.
Pisał się, jak cała rodzina "z Kozielska". Pochodził ze starszej linii książęcego rodu Ogińskich, był synem Marcjana Michała i Teresy z Brzostowskich.
Sejm 1726 roku wyznaczył Ogińskiego wówczas starostę borysowskiego, w skład komisji do konferencji z ministrem dworu wiedeńskiego oraz do lustracji dochodów z hiberny, czopowego, szelężnego i pogłównego żydowskiego w powiecie orszańskim. W latach 1729, 1730, 1733, 1736 i 1737 był wybierany posłem witebskim na Sejm Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Należał do opozycji litewskiej, która go zerwała. Jako oboźny litewski od 6 czerwca 1729 roku i poseł witebski Ogiński należał do opozycji litewskiej, która zerwała sejm 1729 roku. Nie przeszkodziło mu to w uzyskaniu mandatu z Brasławia na sejm 1730 roku.
W 1732 roku, otrzymawszy deputację z Wilna, został marszałkiem Trybunału Lit.ewskiego, gdyż układający się o stanowiska magnaci, głównie Ogińscy i Sapiehowie, powołując się na zasadę incompatibilitatis ministerium i laski Trybunału, skłonili kanclerza Michała Wiśniowieckiego, by natychmiast po ufundowaniu judykatury kierownictwo jej oddał Ogińskiemu. Ten, obok starostwa borysowskiego, miał już wtedy starostwo grodowe brasławskie od 1728 roku oraz chorąstwo husarskie znaku królewskiego. Podczas sejmu konwokacyjnego 1733 roku posłując z Inflant, Ogiński wyznaczony został do rady przy prymasie. W lipcu 1733 roku odwoływał się do sejmików przed elekcyjnych o wcielenie do starostwa brasławskiego ekonomii brasławskiej zagarniętej przez jego krewną (odpowiednią ustawę przyjął sejm pacyfikacyjny 1736 roku). We wrześniu 1733 roku Ogiński głosował na Stanisława Leszczyńskiego z województwem wileńskim, po czym bronił jego korony w konfederacji dzikowskiej. Posłując z Inflant na sejm pacyfikacyjny 1736 roku, wraz z innymi stanisławczykami uznał majestat Augusta III, z góry (jeszcze przed sejmem. 11 sierpnia nagrodzony Orderem Orła Białego; podczas sejmu, jako oboźny wszedł w skład sądu nadzwyczajnego do rozstrzygania przestępstw przeciw Majestatowi. W lipcu 1737 był we Wschowie podczas rady senatu, w jesieni 1737 roku posłował z Inflant na sejm warszawski. Posiadając najpóźniej od maja 1738 roku porucznikostwo petyhorskie znaku królewicza, latem 1738 roku, podobnie jak w lecie 1739 roku Ogiński starał się bezskutecznie o laskę nadworną litewską. Za panowania Augusta III, decyzją Senatu w 1739 roku został mianowany ambasadorem w Petersburgu. Obowiązki posła Rzeczypospolitej Obojga Narodów na dworze cesarzowej Elżbiety Pietrowny zaczął pełnić dopiero w 1743 roku i pełnił je do 1744 roku.
Wiosną lub w początkach lata 1739 poślubił Helenę, co miało dla jego dalszej kariery poważne znaczenie nie tylko z racji inteligencji i urody małżonki, ale i z uwagi na jej wpływy w Petersburgu. One to prawdopodobnie zadecydowały o powierzeniu Ogińskiemu przez radę senatu z sierpnia 1739 roku poselstwa nadzwyczajnego do Rosji. Ogiński miał zatrzeć wrażenie turkofilskiej konfederacji Andrzeja Gurowskiego. zapobiec umieszczeniu armii B. Ch. Munnicha na zimowych kwaterach w Polsce oraz żądać wynagrodzenia szkód, spowodowanych przez to wojsko podczas jego przemarszu przez Rzeczypospolitą w 1738 roku. Przybywszy do Petersburga w styczniu 1740 roku, Ogiński przyjęty został uroczyście, ale wskórał niewiele, uzyskując obietnicę skromnego odszkodowania i komisyjnego zbadania dalszych strat, spowodowanych powrotnym przemarszem Rosjan. Wg relacji Ogińskiego w sejmie 1740 roku carowa Anna dała nadto pisemne zapewnienie, że wojska rosyjskie nigdy więcej nie wejdą w polskie granice; w rzeczywistości sformułowania owej deklaracji musiały być o wiele mniej jednoznaczne. Uzyskawszy pożegnalną audiencję 16 czerwca 1740 roku, 0giński wyjeżdżał z Petersburga 24 czerwca, uwożąc liczne prezenty w naturze i 6.000 rubli gotówką; dyplomaci zachodni obliczali, że jego pobyt kosztował carową 30.000 talarów. Zauważali też, że Ogiński spełniał jedynie funkcje reprezentacyjne, gdy rzeczywistym dyplomatą była jego żona. Złożywszy sejmowi 1740 roku sprawozdanie z legacji (mandatu poselskiego Ogiński nie miał), koniec 1740 roku podobnie jak niespokojny 1741 roku, gdy republikanci koronni planowali konfederację, Ogiński poświęcił prawdopodobnie porządkowaniu spraw majątkowych; posiadał przekazane mu w 1737 roku przez ojca dobra Pyszcze w powiecie orszańskim, scedował Michałowi Kazimierzowi Ogińskiemu posiadane w 1739 roku starostwo wasiliskie w powiecie lidzkim, zbył starostwo brasławskie, kupił maćkowskie w powiecie trockim i w 1741 roku tytułował się starostą borysowskim i maćkowskim.
Rada senatu w maju 1742 roku zdecydowała ponowne wysłanie na dwór rosyjski posła nadzwyczajnego Rzeczypospolitej, powierzając tę misję Ogińskiemu, mimo przeciwdziałania Czartoryskich, którzy promowali podkomorzego różańskiego Karola Podoskiego. Sporządzona przez podkanclerzego litewskiego Michała Czartoryskiego instrukcja w części jawnej nakazywała Ogińskiemu zabiegać, by komisja do oceny szkód spowodowanych przemarszem armii Munnicha wznowiła działalność, a pozostawiona przez to wojsko na Podolu amunicja, armii Mtinnicha wznowiła działalność, a pozostawiona przez to wojsko na Podolu amunicja, pobudzająca antypolskie nastroje Turków, została wywieziona do Rosji; miał też poseł żądać korekty krzywdzącego dla Polski rozgraniczenia turecko-rosyjskiego z 1740 roku. W części tajnej kazano się posłowi domagać, by Rosja powstrzymała napady Kozaków siczowych na ziemie polskie; formalnie zakazywano mu uznania w jakiejkolwiek formie cesarskiego tytułu Elżbiety. Najważniejsze, poufne zlecenia ustne dotyczyły kwestii kurlandzkiej, przede wszystkim starań o uwolnienie Ernesta Jana Birona. Przybywszy nad Newę w pierwszej połowie marca 1743 roku, Ogiński uzyskał audiencję dopiero 28 kwietnia, gdyż jako jej warunek stawiano uznanie cesarskiego tytułu carów Rosji; nie można wykluczyć, że nie uczyniwszy tego "de iure", jak podejrzewał poseł francuski w Petersburgu, użył owego tytułu w rozmowie. Przetrzymywany bez odpowiedzi na swe zasadnicze postulaty. Ogiński tkwił w Petersburgu do lutego 1744 roku (audiencja pożegnalna 29 stycznia) i wyjechał "nic tam prawie nie sprawiwszy in essentialibus" (kanclerz wielki koronny Andrzej Stanisław Załuski), choć sam legat zapewniał kanclerza wielkiego litewskiego Jana Fryderyka Sapiehę, że "Na punkta miane w mojej Instrukcyi dosyć dobrą mam rezolucyję" i tylko "lnteres kurlandzki jeszcze in suspenso do jakiego czasu zostaje". Przekazane Ogińskiemu odpowiedzi rosyjskie nie uzasadniają jego optymizmu, bo obok obietnic zbadania zasadności polskich skargi postulatów zawierają wyolbrzymione i powielone opisy krzywd, jakie poddani rosyjscy i prawosławie cierpią ze strony Polski.
Poselstwo, podobnie jak w 1740 roku przyniosło Ogińskiemu i jego żonie prezenty w gotówce i kosztownościach wartości około 8.500 rubli, nadto zaś rosyjską rekomendację posła do laski nadwornej litewskiej. Wróciwszy do swych dóbr w marcu 1744 roku. Ogiński otrzymał owo ministerium 19 września 1744 roku; 13 października składał sejmowi sprawozdanie ze swej legacji. Wiosną 1746 roku wobec zaostrzenia stosunków rosyjsko-pruskich i ożywienia w Polsce antyrosyjskiej propagandy francusko-pruskiej carowa przypomniała Ogińskiemu i jego żonie o długu wdzięczności za doznane od Rosji dobrodziejstwa i prosiła, by krzewili wśród Polaków przyjazne Rosji nastroje. Zarówno owa rosyjska orientacja, jak zawiść wobec politycznego wyniesienia Czartoryskich zbliżyły Ogińskiego do hetmana wielkiego litewskiego Michała Kazimierza Radziwiłła, zwłaszcza że pod kanclerzy litewskiego Michał Czartoryski popierał od 1744 roku Michała Kazimierza Ogińskiego, z którym Ogiński procesował się o spadek po Wiśniowieckich. Od 1748 roku Ogiński i hetman wielki litewski byli w ścisłym sojuszu politycznym; skuteczne poparcie Radziwiłła dla starań o chorągiew petyhorską po zmarłym 1748 roku bracie Ogińskiego, kasztelanie witebskim Stanisławie, wzmocniło więzy. We wspólnych kampaniach sejmikowych. Ogiński przejął na siebie troskę o sejmiki białoruskie (brasławski, połocki, witebski, orszański, mścisławski), a choć w robocie sejmikowej nie zaspokajał nadziei politycznych i finansowych Radziwiłła, sojusz przetrwał do 1756 roku.
Przybywszy wiosną 1750 roku do Warszawy dla uzyskania dyplomu na marszałkostwo wielkie litewskie (dostał je 21 sierpnia 1750 roku), O. zbliżył się do marszałka nadwornego kor. Jerzego Mniszcha, wspólnie z nim planując rozdział wakansów litewskich pod nieobecność w stolicy hetmana Radziwiłła. Być może owa komitywa z Mniszchem miała korzenie masońskie, gdyż Ogiński wymieniany bywa w latach 1742 i 1749 wśród członków lóż w Wiśniowcu i w Dukli, W październiku 1750 roku stanęła ugoda między Ogińskim i Michałem Kazimierzem Ogińskim, kończąc wieloletnie spory majątkowe w rodzinie. W 1752 roku gdy myślano o wysłaniu do Petersburga posła polskiego dla rokowań o uznanie cesarskiego tytułu carów Rosji i dla sprawy kurlandzkiej, poseł Elżbiety w Polsce H. Gross rekomendował do tej funkcji Ogińskiego, który go poufnie zapewniał, że nie dopuści do poruszenia drażliwej dla Rosji kwestii kurlandzkiej w sejmie. U schyłku 1752 roku Ogiński dał się użyć jako narzędzie kliki dworskiej przeciw Michalowi Czartoryskiemu, przejmując na siebie cesję starostwa kupiskiego i pieniańskiego, o które Czartoryski od dawna zabiegał. Latem 1753 roku podróżował Ogiński do Drezna, by w imieniu własnym i Nieświeża zagrzać Henryka Bruhla i Mniszcha do żywszego popierania starosty mińskiego Iwanowskiego przeciw Michałowi Czartoryskiemu; za sprawą Iwanowskiego, któremu Michał Czartoryski odmówił zapieczętowania podpisanego przez króla dyplomu na cesję królewszczyzn synowi, wykazując jego nielegalność, kryła się walka Ogińskiego i Mniszcha o rzeczywistą władzę na Litwie. Przed sejmem 1754 roku Ogiński, zapewne w porozumieniu z Mniszchem ostrzegał z Warszawy Radziwiłła przed ewentualnością konfederacji Czartoryskich podczas sejmików poselskich. Ogiński, stronnik dworu i hetmanów, mimo nalegań Mniszcha, w maju 1755 roku nie przybył na radę senatu we Wschowie, chyba dlatego, by nie zajmować stanowiska w sporze Mniszcha z hetmanem wielkim koronnym Janem Klemensem Branickim. Mimo to jesienią 1755 roku marszałek nadworny koronny właśnie Ogińskiego (obok Pociejów) upatrzył na litewskiego przywódcę stronnictwa Ťdworskiegoť. które zamyślił zbudować. Zapewne w związku z tym Ogiński rozpoczął starania o laskę Trybunału Litewskiego; miała ona w rękach Ogińskiego akcentować obecność w Litwie trzeciej siły, obok "familii" i Mikołaja Radziwiłła. Zorientowawszy się. że laski zdobyć nie zdoła (nie jest zupełnie pewne, czy myślało niej naprawdę), Ogiński na sejmikach deputackich 1756 roku ściśle współpracował z Radziwiłłem. Przed fundacją próbował zorganizować manifest czołowych przeciwników "familii" przeciw deputacji i lasce w rękach ministra, podskarbiego wielkiego litewskiego Jerzego Flemminga (Ogiński powoływał się na precedens z 1732 roku) oraz skłonić Radziwiłła do przeciwstawienia się marszałkostwu Flemminga siłą. Na praworządność Ogińskiego znamienne światło rzuca jego przekonanie, że jeśli kandydat wołczyński miałby w Wilnie zwyciężyć, "lepiej by, żeby i trybunał nie stanął, tak jak się stało było w Koronie...". Na sukces Flemminga zgromadzeni w rezydencji Ogińskiego. Iwiu (Oszmiańskie), litewscy przeciwnicy "familii", a więc obok Ogińskiego Michał i Hieronim Radziwiłłowie. Ludwik Pociej i generał Antoni Sołłohub, odpowiedzieli 14 lipca 1756 roku złożeniem prawie 150.000 złotych polskich na koszty następnej kampanii sejmikowej. Pełen animuszu. Ogiński przekonywał w sierpniu Radziwiłła, że mimo pojednawczych zaleceń dworu nie powinien on ani o krok ustąpić w sprawie oskarżonego o zamysły konfederackie Józefa Sosnowskiego, którego pozwał przed sąd hetmański; faktycznie godzono w ten sposób w protektora Sosnowskiego, Michała Czartoryskiego. Ów bojowy ton stłumiony został wskutek wizyty rosyjskiego generała Weymarna, który przybył wywiedzieć się o panujących w Polsce nastrojach; w kręgach antywołczyńskich podejrzewano, że przywiózł on nowe zapewnienia poparcia Petersburga dla "familii" i sądzono, że mające niebawem wkroczyć do Litwy wojska rosyjskie mogą zostać użyte dla pognębienia przeciwników "familii". Ogiński z żoną podsuwali Radziwiłłowi plan wysłania do Petersburga kogoś, kto zaświadczy zarówno o ich dobrych wobec Rosji intencjach, jak i opresji, jaką od Czartoryskich cierpią. Widać z projektów tych nic nie wyszło, skoro w lutym 1757 roku Ogiński uchylił się od współudziału w kampanii sejmikowej z Radziwiłłem, zaś latem 1757 roku sygnalizował "staremu Czartowi", jak niedawno jeszcze nazywał księcia Michała, chęć godzenia się.
Wiosną 1753 roku Ogiński wymówił się od współuczestnictwa z Radziwiłłem w kampaniach trybunalskich także w przyszłości, a jesienią 1753 roku podczas sejmu warszawskiego zbliżył się do Jerzego Flemminga. Przezornie nie pojawił się na posejmowej radzie senatu w dniu, gdy składano podpisy pod jej uchwałą, potępioną przez Czartoryskich (inwestytura kurlandzka królewicza Karola). Ugiął się jednak wobec listownego żądania króla i w styczniu 1759 roku zawrócił z Grodna do Warszawy na akt inwestytury. Zapłatę miało stanowić dworskie poparcie do laski Trybunatu Litewskiego 1760 roku dla jego bratanka, starosty oszmiańskiego, Andrzeja. Było oczywiste, że dwudziestoletni marszałek będzie marionetką w ręku ojca i stryja. W lutym 1760 roku Ogiński pochwalił słynną egzekucję warcholskiego deputata, przyjaciela radziwiłłowskiego Michała Wołodkowicza, zarządzoną przez wicemarszałka Trybunału Michała Morykoniego, poczym w marcu 1760 roku był w Mińsku, by wraz z Flemmingiem zapobiec zerwaniu Trybunału Skarbowego przez radziwiłłowczyków (odwet za Wołodkowicza). Fundacja (kwiecień) i początki Trybunału 1760 roku pod laską Andrzeja Ogińskiego ujawniły, że Ogiński, od dłuższego czasu szukający zbliżenia z "familią", stał się jej politycznym sojusznikiem. Zjechawszy na czas sejmów w 1760 i 1761 roku do Warszawy, usłyszał tam w marcu 1761 roku, że zostawszy spadkobiercą brata hetman Radziwiłł zażądał zwrotu zyskownego zastawu Białynicz, od wielu lat pozostającego w rękach Ogińskich. Spowodowało to długotrwały proces, gdyż Ogiński dowodził, że 4/5 owej majętności stały się jego dziedziczną własnością, nie zaś zastawem. Pochłonięty procesem Ogiński uchylił się od prac nad redukcją monety i przygotowaniem nowej taksy cen (lato 1761 roku), do których wzywał go dwór. W październiku 1762 roku na posejmowej radzie senatu, odbywającej się pod wrażeniem bezkarnego użycia broni w izbie sejmowej. Ogiński wypowiadał się o sytuacji w kraju krytycznie, nie atakował jednak dworu tak ostro jak "familla". Do porzucenia gry na dwie strony zmusił Ogińskiego proces z Radziwiłłem; uniknąwszy w 1762 roku zajazdu Białynicz, wobec opanowania przez Karola Radziwiłła Trybunału Litewskiego 1763 roku, Ogiński podpisał 18 kwietnia manifest stronników "familii" o nielegalności fundacji, ale zagrożony trzecią kondemnatą zdecydował się stanąć przed Trybunałem. Śmierć Augusta III zapobiegła temu ustępstwu.
W czasie konwokacji na marszałka wielkiego litewskiego "ze wszystkim rozkazom "familii" powolnego" (Kitowicz) spadły także obowiązki marszałka wielkiego koronnego, gdyż Franciszek Bieliński został zawieszony w czynnościach. Ogiński wszedł w skład rady przy prymasie. Podczas sejmu elekcyjnego wyznaczono go w poczet sędziów czuwających nad zachowaniem ustalonego porządku elekcji. Ogiński ogłosił tłumom jej wynik, następnie zaś słuchał przysięgi nowego monarchy. Podczas sejmu koronacyjnego obecny był, gdy Stanisław August potwierdzał prawa Rzeczypospolitej. W 1766 roku zapewne skorzystał z pozwolenia królewskiego i wyjechał za granicę, "do wód". Na przełomie lat 1767-1768 do posiadanych już starostw: borysowskiego. kadaryskiego, koziańskiego (to od maja 1753 roku) i maćkowskiego, dodał kupione od Michała Brzostowskiego płotelskie, a 22 lutego 1768 roku dopełnił swej tytulatury kasztelanią wileńską po śmierci Michała Massalskiego. W maju 1769 roku podpisał w Warszawie, obok m. in. Michała Czartoryskiego i J. Flemminga. manifest przeciw ukrzywdzeniu ekskuratorówi kredytorów Karola Radziwiłła z lat 1764-1767; o względy działającej w Wilnie komisji, która wyceniała szkody spowodowane przez owych kuratorów w dobrach radziwiłłowskich, zabiegał u Repnina bratanek Ogińskiego Andrzej. W jesieni 1769 roku Ogiński uczestniczył w radzie senatu od 30 września do 6 października, która uchwaliła wysłanie do Petersburga poselstwa nadzwyczajnego ze skargami na repninowskie gwałty; gdy król powierzył je Andrzejowi Ogińskiemu, stryj był niepocieszony. Całe życie serwilistyczny wobec Rosji, Ogiński nie mógł bowiem pochwalać misji, o której dwór rosyjski wypowiadał się zdecydowanie negatywnie. Na wieść o rozbiorze Ogiński przestał bywać na radach senatu, prawdopodobnie całkowicie usuwając się od polityki. Choć w czerwcu 1773 roku należał do tych, którzy nie złożyli jeszcze Katarzynie przysięgi na wierność, nie było to sygnałem jego opozycyjnego wobec Petersburga stanowiska, toteż carowa pozwalała mu, w nagrodę zasług, zachować własność zakordonowych dóbr białoruskich.
Ogiński zmarł w marcu 1775 roku w Halle. Ciało przewieziono do Witebska i pochowano w tamtejszym kościele Jezuitów. Liczne fundacje kościelne, które Ogiński i jego żona czynili w dobrach dziedzicznych (m. in. w Iwiu, gdzie fundowali nadto szpital dla 8 osób, w Bobrze i Mikulinie w Orszańskiem), w posiadanych królewszczyznach (np. w Borysowie)oraz na rzecz wielu kościołów warszawskich, nie zdołały polepszyć ani u współczesnych, ani u historyków przekonania, że Ogiński "w oczach przeciwników worek nieprawości, naprawdę byłby wielkim zerem, gdyby nie miał przy boku żony Heleny, pięknej, inteligentnej i atletycznej łamaczki podków" (Konopczyński).
Był członkiem lóż wolnomularskich w Wiśniowcu i Dukli w 1742 i w 1749 roku.
Podjął wysiłki dyplomatyczne w celu rozwiązania sporu granicznego między armią zaporoską a Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Domagał się powrotu Birona na tron kurlandzki. Nie osiągnął jednak żadnych rezultatów, ponieważ nie poparli go król August III i jego minister Henryk von Brühl, którzy za wszelką cenę chcieli uniknąć tarć z Rosją.
Był zwolennikiem rodu Czartoryskich i w swojej działalności politycznej skłaniał się ku Imperium Rosyjskiemu. Mając to na uwadze, Katarzyna II zachowała później prawo do posiadania majątków na wschodzie Białorusi.
Prześladował prawosławie w podległych mu białoruskich miastach i wsiach. Zakazał chrztu niemowląt w kościele "schizmatyckim" (prawosławnym), a nie tylko zabronił tego księdzu kościoła w Borysowie, który zdobył drewno na remont świątyni, ale także groził, że z tego drewna zrobi szubienicę.
Ożenił się ze swoją kuzynką drugiego stopnia Helenę Ogińską, córką Kazimierza Dominika Ogińskiego, wojewody wileńskiego i trockiego, który miał wpływy na dworze rosyjskiej carycy Anny Iwanowny. Nie pozostawił potomka.
W 1773 roku wraz z żoną ufundował murowany klasztor zakonu Trynitarzy na Solcu w Warszawie.
Żródła:
IGNACYOGIŃSKI "INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY - iPSB".
Ignacy Ogiński w "WikipediA"; tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk.
Ignacy Ogiński w "WikipediA"; tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk.
ks. Ignacy Ogiński h. Oginiec w "Geni"; tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk.
21-02-2026