Małgorzata BallenstedtAskańska (urodzona po 1270 roku, zmarła w Ratzeburgu między 10 kwietnia a 1 maja 1315 roku) herb

Córką Albrechta III Ballenstedt Askańczyka, margrabiego brandenburskiego i Matyldy Estridsen, córki Krzysztofa I Estridsena, króla Danii.

Przed 13 kwietnia 1293 roku wyszła za Przemysława II (Przemyśl, Przemysł) "Pogrobowiec" Piast (urodzony 14 października 1257 roku, zmarł 8 lutego 1296 roku) księcia wielkopolskiego i króla Polski. 24 września 1302 roku została żoną Albrechta III Ballenstedt Askańczyka (zmarł w październiku 1308 roku) księcia saskiego na Ratzeburgu.

Trzecia żona księcia poznańskiego była spokrewniona ze swą poprzedniczką: dziadkowie jej i Ryksy szwedzkiej byli braćmi. Historycy ustalili, że ślub Małgorzaty z panem na Poznaniu odbył się przed 13 kwietnia 1293 roku. Przemysł II otrzymał chyba znaczny posag, gdyż wywianował w zamian żonę kasztelanią zbąszyńską. Księżna miała okazały własny dwór złożony z panów wielkopolskich.

W dwa lata po ślubie, 26 czerwca 1295 roku, Małgorzata została królową Polski. Dostąpiła zaszczytu, który ominął Dąbrówkę, Emnilda, Agnieszkę i tyle innych wybitnych księżnych. Nie było jej jednak pisane długie królowanie, gdyż zdradziecki spisek zabrał z grona żywych jej męża.

Do tragedii doszło w pół roku po koronacji. W pierwszym dniu postu, w środę popielcową 8 lutego 1296 roku, grupa żołdaków niemieckich i kilku rycerzy z rodu Nałęczów napadło króla, kiedy przejeżdżał niedaleko miejscowości Rogożno. Zamierzali ująć monarchę i uprowadzić do Brandenburgii. Przemysł bronił się zaciekle, ale napastnicy ciężko go poranili. Myśląc, że jest martwy, porzucili nieprzytomnego na drodze. Po jakimś czasie ranny odzyskał przytomność i poprosił napotkanego przypadkowo rycerza o pomoc. Niestety, zamiast ratunku otrzymał śmiertelny cios.

Kulisy tego spisku nigdy nie zostały do końca wyjaśnione, choć nie ulegało wątpliwości, że motorem zbrodni był dwór brandenburski. Przemysł stał się zbyt potężnym sąsiadem, lada chwila mógł zjednoczyć Polskę i zbudować mocne państwo. Oskarżano więc powszechnie Brandenburczyków, posądzano także Małgorzatę o współudział w tym zabójstwie. Czy rzeczywiście Małgorzata była wciągnięta do spisku? Z jednej strony wydaje się to nieprawdopodobne, gdyż przecież dzięki Przemysłowi została wyniesiona na tron królewski i stała się panią we własnym domu. W godności przewyższyła bliskich ze swego rodu.

Śmierć męża pozbawiała ją wszelkich zaszczytów i skazywała na powrót do rodzinnego domu. Ale można patrzeć na sprawę pod innym też kątem. Mimo że małżeństwo Przemyśla i Małgorzaty trwało już kilka lat, monarcha w dalszym ciągu nie miał następcy. A chciał przekazać synowi już nie tylko dzielnicę, ale i koronę. Mógł się niecierpliwić, czynić żonie wymówki. Królowa pamiętała zapewne los swej poprzedniczki Lud gardy. Właśnie w Niemczech dużo mówiono o zbrodniczej śmierci i udziale jej męża w tym zabójstwie. Posłowie ojca mogli ją ostrzegać, wzywać do czujności i obrony. Przebywała tylko wśród Polaków, więc namowy krajan mogły odnieść skutek. Przekazała więc kilka niezbędnych dla powodzenia zamachu informacji? Pozbywając się męża, traciła koronę, ale zachowywała życie. Niestety, dziś już prawdopodobnie tych wątpliwości nie wyjaśnimy.

Niemniej zabójstwo to wywołało dużą falę nastrojów antyniemieckich. Przekreśliło ono szansę na następstwo Henrykowi, księciu głogowskiemu, który otaczał się niemieckim dworem. Sympatia w kraju zwróciła się w stronę "Łokietka", niechętnego niemieckiej nacji.

Po śmierci Przemyśla Małgorzata powróciła na dwór brandenburski. Zabrała ze sobą sierotę po Ryksie i oddala ją na wychowanie swemu stryjowi Ottonowi "Długiemu". To też jest bardzo podejrzane. Wprost nie do uwierzenia, aby w czasie wielkiej antyniemieckiej kampanii macocha otrzymała dobrowolnie księżniczkę i wywiozła ją na wrogi dwór. Może więc sierotę porwano? A może oddano ją w charakterze zakładniczki?

Eks-królowa Polski nie miała zamiaru żyć we wdowim stanie. Najpierw zaręczyła się z księciem rostockim Mikołajem "Dziecięciem". Związek ten nie doszedł jednak do skutku; Mikołaj zerwał zaręczyny i ożenił się z córką sąsiada, Bogusława IV, księcia pomorskiego na Wołogoszczy. Krewni Małgorzaty mszcząc się za niedotrzymanie obietnicy małżeńskiej nękali go potem wojnami, a on korzystał z opieki króla duńskiego Eryka.

Ale wnet znalazł się nowy kandydat do ręki owdowiałej królowej. Tym razem związek doszedł do skutku i Małgorzata została księżną Saksonii. Jakieś fatum ciążyło chyba na tej kobiecie, gdyż małżeństwo niestety trwało krótko. Albrecht bowiem szybko zmarł i już 20 grudnia 1314 roku król niemiecki Ludwik Bawarski zatwierdził dla niej wdowią odprawę. W niespełna cztery lata później, 22 października 1318 roku, rozporządzono posiadłościami Małgorzaty. Można więc przyjąć, że już wówczas nie żyła. Prochy jej złożono w kościele katedralnym w Ratzeburgu.


Żródła:

"Małżeństwa królewskie - Piastowie" - Jerzy Besala

"Poczet królów i książąt polskich" - Marek Urbański

"Poczet królowych i żon władców polskich" - Marek Urbański

"Poczet polskich królowych i księżnych" - Zbigniew Satała

"Poczet polskich królowych, księżnych i metres" - Zbigniew Satała

"Polskie królowe" - Edward Rudzki (tom. I)