Święty Mikołaj II Aleksandrowicz Romanow-Oldenburg-Schleswig-Holstein-Gottorp (urodzony w Sankt Petersburgu 6 [18] maja 1868 roku, zamordowany w Jekaterynburgu 16 [29] lipca 1918 roku) herb

Syn Aleksandra III Aleksandrowicza Romanow-Oldenburg-Schleswig-Holstein-Gottorp cesarza Rosji, króla Polski i wielkiego księcia Finlandii i Marii Teodorówny, córki Krystiana IX króla Danii i Ludwiki Hessen-Cassel.

Cesarz Rosji, król Polski i wielki książę Litwy, wielki książę Finlandii od 20 października [1 listopada] 1894 roku do 2 [15] marca 1917 roku (abdykował na rzecz najpierw syna Aleksego II, a nstepnie na rzecz brata wielkiego księcia Michała II Aleksandrowicza).

Tytulara: Mikołaj II cesarz i samodzierżca Wszechrusi, wielki książę Rusi, moskiewski, kijowski, włodzimierski, nowogrodzki, car kazański, car astrachański, car Polski, car syberyjski, car Chersonezu Taurydzkiego, car gruziński, pan Pskowa, wielki książę smoleński, litewski, wołyński, podolski i fiński, książę estoński, inflancki, kurlandzki i semigalski, żmudzki, białostocki, karelski, twerski, jugorski, permski, wiacki, bułgarski i innych, pan i wielki książę Niżnego Nowogrodu, czernihowski, riazański, połocki, rostowski, jarosławski, biełozierski, udorski, obdorski, władca czernihowski, riazański, połocki, rostowski, jarosławski, biełozierski, udorski, obdorski, kondyński, witebski, mścisławski, iwerski, kartaliński i kabardynski, armeński, dziedziczny pan i mistrz czerkieski, władca Turkiestanu, dziedzic Norwegii, książę Szlezwiku-Holsztynie, Stormarn, Dithmarschen i Oldenburga, etc, etc.

W Sankt Petersburgu 14 [26] listopada 1894 roku poślubił Świętą Aleksandrę Fiodorowną (Alicję) (urodzona w Darmstadt 6 czerwca 1872 roku, zamordowana w Jekaterynburgu 16/17 lipca 1917 roku), córkę Ludwika IV wielkiego księcia heskiego.

Mikołaj II, ostatni car Rosji, zginął rozstrzelany wraz z rodziną w czasie rewolucji bolszewickiej.

Zasiadł na tronie od 1 listopada 1894 roku, po śmierci ojca, Aleksandra III. W tym samym roku poślubił też Aleksandrę Heską. Był władcą słabym, niezdecydowanym, ulegającym doradcom. Jednocześnie potrafił podejmować niespodziewane decyzje, nie konsultując ich ze swoimi ministrami, jak w przypadku porozumienia z cesarzem niemieckim Wilhelmem II na wyspie Bjórk, które omal nie spowodowało załamania się sojuszu francusko-rosyjskiego.

Klęska Rosji w wojnie z Japonią w latach 1904-1905 pogłębiła narastające już od dłuższego czasu napięcia, które przerodziły się w otwarte wystąpienia rewolucyjne. Władzom udało się opanować sytuację, lecz, jak się wkrótce okazało, nie na długo.

Po stłumieniu rewolucji 1905 roku rządy Mikołaja nabrały jeszcze bardziej autokratycznego charakteru. Na dworze carskim coraz większe wpływy zdobywał samozwańczy prorok Rasputin, którego szczególnym zaufaniem darzyła zwłaszcza żona Mikołaja, cesarzowa Aleksandra. Pod jej wpływem radom Rasputina zaczął ulegać także sam car.

Po zamachu na austriackiego arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w Sarajewie w 1914 roku Mikołaj postawił armię w stan pogotowia. Wypowiedzenie przez Niemcy wojny Rosji spowodowało chwilowy wzrost poparcia społecznego dla rządów Mikołaja. Jednak niepowodzenia wojenne szybko podważyły autorytet monarchy. W tej sytuacji, za namową cesarzowej Aleksandry, Mikołaj odwołał ze stanowiska głównodowodzącego wielkiego księcia Mikołaja i sam objął dowództwo nad armią. Przejęcie dowództwa przez całkowicie pozbawionego umiejętności wojskowych cara nie poprawiło sytuacji na froncie. Co gorsza, po jego wyjeździe ze stolicy, władza znalazła się faktycznie w rękach Aleksandry, na którą dominujący wpływ wywierał Rasputin. Jego pozycja na dworze stała się tak mocna, że zaczął nawet decydować o składzie rządu. Rządy Rasputina i towarzyszące im skandale budziły coraz większe oburzenie i przyczyniły się do dalszego obniżenia autorytetu cara i wzrostu nastrojów rewolucyjnych. Zabójstwo Rasputina, który zginął w wyniku dworskiego spisku, nie mogło już poprawić sytuacji cara, tym bardziej iż na froncie wojska ponosiły stale klęski.

W końcu 8 marca 1917 roku w Petersburgu wybuchła rewolucja. Osiem dni później Mikołaj abdykował na rzecz swojego brata Michała, który jednak nie przyjął korony. Rodzinę carską uwięziono. Po przejęciu władzy przez bolszewików przewieziono ją do Jekaterynburga na Uralu. Na wiadomość o zbliżaniu się do miasta wojsk białych bolszewicy postanowili wymordować rodzinę cara. W nocy z 16 na 17 lipca 1918 roku Mikołaj wraz z całą swoją rodziną został zastrzelony w piwnicy domu, w którym go przetrzymywano.

Kanonizowany w 1981 roku przez Rosyjski Kościół Prawosławny poza Granicami Rosji, a w 2000 roku przez Rosyjską Cerkiew Prawosławną.

ostatnie minuty życia

Wybiła północ. Do trzech pokoi zajmowanych przez cara Mikołaja II i jego rodzinę w zamienionym na carskie więzienie domu kupca Ipatjewa w Jekaterynburgu wchodzi komisarz Czeka Jurowski. Córki cara, wielkie księżniczki Olga, Tatiana, Mada i Anastazja, śpią na podłodze na starych siennikach. Jurowski budzi carską rodzinę, jej lekarza doktora Botkina i służących: Annę Demidowa, Charitonowa i starego lokaja Turpsa. Mają iść za nim do sutereny. To dla ich bezpieczeństwa - uspokaja. W mieście zaczęły się niepokoje. Wszyscy ubierają się pośpiesznie i ruszają za Jurowskim oraz czekistą Nikulinem: najpierw Mikołaj n z 13-let-nim synem Aleksym na rękach, za nim caryca Aleksandra Fiodorowna, potem księżniczki, doktor Bot-kin, Demidowa, Charitonow i Turps. Czekiści prowadzą więźniów do pokoju zajmowanego przez austriackiego jeńca, teraz służącego Jurowskiego. Carska rodzina wierzy, że wkrótce przyjadą samochody albo wozy, które przewiozą ich w inne, spokojniejsze miejsce.

Od katastrofy carskiego imperium i wymuszonej w marcu 1917 roku abdykacji car i jego rodzina są więzieni. Najpierw Rząd Tymczasowy, dla uspokojenia nastrojów, internował ich w pałacu w Carskim Siole. Potem Romanowów przewieziono do To-bolska. Tam kontrolę nad carską rodziną przejęli bolszewicy i wysłali ich w końcu do Jekaterynburga. Kolejnego więzienia jednak nie będzie. Kilka dni temu zgodę dla Uralskiej Rady Robotniczej w Jekaterynburgu na wymordowanie carskiej rodziny wydał w Moskwie przewodniczący Ogólnorosyjskiego CK Rad Jaków , Swierdłow. Przed trzema dniami rada zleciła likwidację .Romanowów komisarzowi Jurowskiemu, Więźniowie proszą o krzesła. Czekiści przynoszą tylko trzy. Chory na hemofilię cesarzewicz, któremu dolega ból nogi, siada na krześle ustawionym na środku pokoju. Car siada na krześle po jego prawej stronie, caryca zaś przy ścianie, nieopodal okna. Za jej krzesłem staje księżniczka Tatiana, a nieco dalej, w kącie, trzymająca dwie wielkie poduszki Anna Demidowa. Pozostałe trzy księżniczki stoją oparte plecami o ścianę, w końcu pomieszczenia, a obok nich, w kącie, Chariionow i Turps. Nieodstępujący na krok cesarzewicza doktor Botkin staje tuż za nim. Nagle otwierają się drzwi i do sutereny wkracza Jurowski, dwaj jego przyjaciele, bolszewiccy komisarze Jermakow i Waganow, potem Paweł Miedwiediew, Anatol Jakimow, Nikulin i kilku wysługujących się bolszewikom austro-węgierskich jeńców. Wszyscy mają w rękach rewolwery, niektórzy też bagnety. Rozstawiają się lukiem. Car i najbliżsi pojmują, co ich czeka. W śmiertelnej ciszy caryca zamaszyście żegna się. Jurowski występuje krok przed oprawców i mówi: "Wasi zwolennicy chcieli was uratować, ale nie udało im się, więc musicie zginąć". Potem bełkotliwie odczytuje z kartki coś w rodzaju wyroku śmierci. Zaszokowany car pyta: "Co? Co?".

"Ot, co!" - krzyczy Jurowski, przykłada mu nagan do skroni i strzela. Krew i ułamki mózgu obryzgują cesarzewicza. Aleksy w histerii rzuca się na ziemię, krzyczy, miota w konwulsjach.

Zabicie cara jest sygnałem do rzezi. Każdy z zabójców ma wyznaczoną ofiarę. Ustalając wcześniej plan egzekucji, Jurowski zastrzegł sobie, że osobiście zabije cara i jego syna, ale do miotającego się na podłodze Aleksego pierwszy strzela Miedwiediew. Rani go tylko. Jęczącego cicho chłopca dobija Jurowski. Raniona pociskiem z nagana wielka księżna Anastazja walczy o życie - krzyczy, odpycha zabójców. Oprawcy dobijają ją bagnetami. Anna Demidowa także ocalała w chaotycznej strzelaninie. Ranna, ucieka po ciasnej suterenie, zasłania się dwiema wielkimi poduszkami, które zniosła z góry dla cesarzowej i jej córek. W końcu ginie pod ciosami bagnetów. W oparach prochowego dymu i krwi zabójcy przeszukują zwłoki i rabują kosztowności. Potem ciała na prześcieradłach wynoszą z domu i rzucają na otwartą ciężarówkę, od wieczora czekającą w ukryciu między dwoma płotami. Na stos zarzucają płachtę sukna. Załadowana zwłokami, poplamiona krwią ciężarówka jedzie w stronę wsi Koptjaki leżącej kilkanaście kilometrów za Jekaterynburgiem. Jurowski, od kilku dni konno poszukujący ukrycia miejsca zwłok, wypatrzył koło wioski uroczysko Czterech Braci, na którym znajduje się szyb nieczynnej kopalni. Przed samochodem jedzie konno komisarz Waganow i usuwa nielicznych przechodniów.

W tym czasie do sutereny schodzi ekipa bolszewickich strażników domu Ipatjewa. Podłoga zalana jest krwią, strumyczek wypływa na korytarz. Ściany także zbryzgane są krwią, poorane śladami po pociskach i zadawanych, im na oślep ciosach bagnetami. Strażnicy przez kilka godzin, aż do świtu, szoruj ą podłogę i ściany. Rano są pewni, że pracę wykonali bez zarzutu. Nie wiedzą jednak, że na ścianach, gdy tylko wyschną, wystąpią różowawe ślady po zaciekach krwi.

Konwój ze zwłokami carskiej rodziny jedzie powoli. Ciężarówka co rusz psuje się. Pod Koptjakami Waganow dostrzega chłopski wóz. Mieszkanka Koptjaków Zykowa z synem i synową wiezie ryby na targ do Jekaterynburga. Waganow każe zawracać i pod karą śmierci zakazuje oglądania się. Ale Zykowa korzysta z jego nieuwagi i rzuca za siebie okiem. Widzi ciemną, niekształtną masę zalegającą na ciężarówce. Zykowowie alarmują wioskę. Kilku chłopów rusza na zwiady w stronę uroczyska i natyka się na bolszewickie straże, które twierdzą, że wstęp wzbroniony z powodu ćwiczeń w rzucaniu granatami.

Tymczasem na uroczysku czekiści zrzucają zwłoki na ziemię i zdzierają z nich ubrania. W sukniach i bieliźnie wielkich księżniczek znajdują niemało zaszytej biżuterii. Wyrywając ją, w pośpiechu gubią kilkanaście brylantów, rubinów, szmaragdów i pereł. Nagie zwłoki ćwiartują siekierami. Z ciężarówki ściągają pojemniki z kwasem siarkowym i benzyną. Jurowski wcześniej zapobiegliwie kupił w jekaterynburskim składzie artykułów chemicznych 175 kilogramów kwasu i ponad 300 litrów benzyny. Części zwłok czekiści polewają kwasem i rzucają na dwa wielkie stosy rozpalone za pomocą benzyny. Popioły z kośćmi ofiar i drobnymi precjozami wrzucają do nieczynnego szybu.

Z obawy przed buntem ludności Jekaterynburga Jurowski poleca utrzymać wokół domu Ipatjewa straże - tak jakby nic się nie stało.

Znane są jej bliskie związki Marii Matyldy Krzesińskiej (urodzona 31 sierpnia 1872 roku, zmarła 6 grudnia 1971 roku) z przyszłym z carem Rosji, carewiczem Mikołajem, zwanego za młodu Nikiem. Kiedy poznali się Matylda miała 17 lat i kończyła szkołę baletową. Ich niewinna początkowo wzajemna sympatia przerodziła się w płomienny romans. Dla ułatwienia im kontaktów dwór cesarski wynajął nawet i wyposażył do jej dyspozycji wygodną willę w Petersburgu. Ich bliskie kontakty zostały jednak zerwane gwałtownie wiosną 1894 roku, kiedy następca tronu zaręczył się oficjalnie z księżniczką Alicją Heską, znaną jako Alix. Matylda została wtedy przez carewicza hojnie wynagrodzona, otrzymała na własność wynajmowany dotąd dom i wysokie odszkodowanie. Podobno Mikołaj II jako car nigdy się już potem z nią nie spotkał na osobności, ale nadal często oglądał ją na scenie i zawsze wspierał dyskretnie, gdy tylko potrzebowała. Towarzysząca jej fama byłej carskiej faworyty znacznie ułatwiała i uatrakcyjniała całe jej życie i karierę artystyczną.

Później Matylda miała jeszcze związki intymne z dwoma innymi wielbicielami z dynastii Romanowów - wielkimi książętami: Sergiuszem Michajłowiczem (urodzony w 1869 roku, zmarł w 1918 roku) i Andrzejem Władimirowiczem (urodzony w 1879 roku, zmarł w 1956 roku). Jej adoratorem i częstym bywalcem w jej domu był także przez jakiś czas ojciec tego ostatniego, wielki książę Włodzimierz Aleksandrowicz (urodzony w 1847 roku, zmarł w 1909 roku). Kiedy jednak w 1902 roku urodziła syna Władimira, zwanego "Wową" (zmarł w 1974 roku), nadano mu nazwisko panieńskie matki i takie nosił do dwudziestego roku życia. Dlatego też są poważne wątpliwości, który z wymienionych Romanowów był naprawdę jego ojcem. Niezależnie od tego, że po latach, w swoich wspomnieniach Krzesińska napisała, że Wowa był synem jej późniejszego męża, wielkiego księcia Andrzeja Władimirowicza.


Żródła:

Mikołaj II "w Wikipedii"