Zygmunt II August na łożu śmierci - Jan Matejko

Król Zygmunt August zmarł w Knyszynie 7 lipca 1572 roku. Wobec upalnej pory i rozszerzającej się zarazy przystąpiono niezwłocznie do przygotowania ciała do pogrzebu. Wyjęte wnętrzności pochowano na miejscu, zaś ciało ubrano na ostatnią drogę, wkładając do wewnętrznej drewnianej trumny (przewiezione do zamku w Tykocinie miało czekać na wybór nowego króla i wyznaczony termin pogrzebu). Szczegółowy opis stroju ostatniego Jagiellona oraz stosownych czynności utrwalił szesnastowieczny rękopis, ogłoszony po raz pierwszy drukiem w "Pamiętniku Krakowskim" w 1830 roku (tom 1, zeszyt 3, s. 74), następnie powtórzony przez Ambrożego Grabowskiego w 1840 roku, wreszcie przypomniany przez Romana Kaletę w 1974 roku. Jest to dokument wyjątkowy i chyba jedyny tego typu, wart zatem przytoczenia w całości w uaktualnionej pisowni.

"Ciało wszystko obwiniono ceratą albo płótnem woskowanym, potem koszulą flamską. Na koszulę giermak na kształt rewerendy z adamaszku czerwonego, na to sznurem złotym opasany. Potem alba z kitajki białej; na albę dalmatykę złotogłową. Na wierzch tego wszystkiego ubioru płaszcz z altembasu dobrego. Na to na wierzch łańcuch ze dwuset czerwonych złotych, u niego krzyż diamenty a rubiny osadzony. Na ręce dwa pierścienie wielkie - smarag i safir. Potem rękawice dziane jedwabne, na wierzch blachownice żelazne. Na nogi boty złotogłowe, ostrogi pozłociste, miecz, u którego wszystka passa srebrna, sceptrum, jabłko. Na głowę czapeczka z atłasu czerwonego, na nią korona [chodzi o koronę węgierską, którą król otrzymał w spadku po swoim zmarłym siostrzeńcu Janie Zygmuncie Zapolyi]. Pod głowę poduszeczkę złotogłową podłożono. Trumna wewnątrz obita aksamitem czarnym. Na piersi włożono mu tabliczkę srebrną złocistą" z napisem łacińskim, z którego warto zwrócić uwagę na finalny wers: "Kochał pokój, był wyrozumiały i trochę powolny, stąd zwykł mieć zawsze na ustach słowo j u t r o". Wkładaniu do trumnę insygniów królewskich towarzyszyło odczytywanie przez biskupa Franciszka Krasińskiego odpowiednio dobranych tekstów objaśniających znaczenie owych przedmiotów.

W końcu XVIII wieku Tadeusz Czacki otwierał groby królewskie, lecz jego akcja eksploracyjna miała już na poły naukowy charakter. Jak relacjonował Adamowi Naruszewiczowi w liście z 1791 roku, "Zygmunt August w cynowej wyrabianej en bas relief, tj. wypukło rżniętej trunnie, leży odkryty; przysypany cały chmielem, tak dochowanym, że 218 lat zawarcia go w tem grobowem naczyniu żadnej różnicy w czerstwości nie czyni. Ciało jest całe; moc czasu odmieniła zwykły kolor w czarny. Suknia z bogatej materyi, lecz już zbutwiałej. Na głowie korona, przy prawej ręce świat [jabłko królewskie], przy lewej berło pozłacane, na piersiach napis na blasze srebrnej...".

Czacki znalazł w trumnie wspomniany łańcuch z krzyżem pektoralnym, wysadzanym rubinami i szmaragdami, z wyobrażeniem Madonny, oraz pierścienie; wszystkie te klejnoty zostały zrabowane w 1939 roku przez hitlerowców plądrujących majątek Czartoryskich w Sieniawie.

Powtórnie otwarto królewską trumnę w 1929 roku w związku z konserwacją cynowych sarkofagów w krypcie wawelskiej. Widok był podobny do tego, który przekazał Czacki: dobrze zachowane szczątki, przysypane dużą ilością konserwującego chmielu oraz fragmenty insygniów, które wyjęto dla sporządzenia kopii dla skarbca katedralnego.


Żródła:

„Schowanie w trunę ciała królewskiego" - Hanna Widacka w "PASAŻ WIEDZY - Muzeum Pałacu króla Jana III w Wilanowie"