Bogusław VIII "Magnus" Gryfita (urodzony w 1364 roku, zmarł 11 lutego 1418 roku) herb

Syn Bogusława V "Wielkiego" Gryfity, księcia wołogoskiego i Adelajda Welf Brunszwik-Osterode, córki Ernesta I Welfa, księcia brunszwickiego na Grubenhagen.

Książę słupski od 1395 roku do 11 lutego 1418 roku, książę stargardzki od 2 stycznia 1377 roku do 11 lutego 1418 roku.

W 1398 roku poślubił Zofia von Schauenburg-Holstein (urodzona w Itzehoe, Holstein, około 1375 roku, zmarł w Kamieniu, w 1448 roku), regentkae Księstwa starogardzkiego i Księstwa słupskiego, córkę Henryka II "Żelaznego" von Schauenburg, hrabiego Holstein-Rendsburg i Ingeburg Nikloting Meklenburskiej, córki Albrechta II Nikloting, księcia Mecklenburg-Schwerin.

Bogusław VIII, przyrodni brat Kazimierza słupsko-wołogoskiego, prawie o 20 lat odeń młodszy, urodził się w 1364 roku z drugiej żony Bogusława V i miał w chwili śmierci najstarszego brata zaledwie 13 lat.

Wraz z nim do spadku po Kazimierzu IV miał prawo Warcisław VII, rodzony brat zmarłego, oraz Barnim V.

Z chwilą dojścia do pełnoletniości młodsi bracia podzielili się z Warcisławem księstwem pomorskim w ten sposób, że Bogu­sław VIII z Barnimem otrzymali obszar na zachód od Góry Chełmskiej (księstwo pomorsko-stargardzkie), a wschodnia część, zwana słupską, przypadła Warcisławowi VII.

Przeprowadzony podział osłabiał i tak niewielkie księstwo i sprzyjał umacnianiu się obcych wpływów. Najbardziej zagrożony był od strony zakonu krzyżackiego Warcisław VII, choćby z racji bliskiego sąsiedztwa. Spór z Polską o lenna po zmarłym bracie Kazimierzu IV nie rokował pozytywnego rozwiązania dla księcia pomorskiego i utrudniał porozumienie z południowym sąsiadem. Kategoryczna odmowa ze strony króla Ludwika skłoniła wreszcie Warcisława do zawarcia sojuszu z Zakonem. Porozumienie z Krzy­żakami miało ułatwić pomorskiemu władcy odzyskanie księstwa dobrzyńskiego, zajętego przez państwo zakonne. Tymczasem Za­kon coraz bardziej wzrastał w potęgę i po nabyciu ziemi świdwińskiej w 1384 roku zagroził od zachodu jedności terytorium pomor­skiego.

Śmierć króla Ludwika Węgierskiego i objęcie tronu przez Władysława Jagiełłę zmieniły zasadniczo sytuację polityczną w Pol­sce. Zakon poczuł się okrążony i gorączkowo szukał sojuszników. Z tych też względów przedmiotem zainteresowania państwa krzyżackiego stali się książęta pomorscy. Po wielu zabiegach udało się Krzyżakom podpisać w Lęborku w 1386 roku układ z Warcisła­wem VII i Bogusławem VIII o udzieleniu pomocy na wypadek wojny z Polską. W zamian za to Krzyżacy obiecywali książętom przekazanie ziemi dobrzyńskiej oraz 10.000 grzywien na koszty wojenne.

Wysokie sumy, które płacił Zakon za usługi wojenne, znęciły także innych książąt pomorskich - np. Warcisława VI, panują­cego w Strzałowie - do przejścia na stronę Zakonu. Ta wielka "przyjaźń" z Zakonem - spowodowana głównie przez negatywne stanowisko Ludwika Węgierskiego w sprawie starań Warcisława VII o uzyskanie prawa do dziedziczenia ziemi dobrzyńskiej po Kazimierzu IV - nie była trwała.

Wkrótce doszło do poważnych zatargów między książętami pomorskimi, braćmi Kaźka słupsko-wołogoskiego, o biskupstwo ka­mieńskie. W 1386 roku zmarł bowiem biskup Filip. O pastorał po nim zaczęły się targi w dotkniętym schizmą papiestwie. Urban VI na przekór antypapieżowi Klemensowi VII nadał biskupstwo ka­mieńskie Janowi Willekini. Król Wacław IV zaś, jako pasierb księżniczki pomorskiej, czuł się uprawniony do przekazania tronu biskupiego dla prepozyta lubuskiego Jana Brunonisa, który był biskupem lubuskim. Zaczęła się ostra walka w okresie wewnętrznego rozkładu władzy papieskiej i cesarskiej. Książęta pomorscy, żywo dotknięci targami o biskupstwo i majątki na terenie ich księstwa, zwołali na dzień 24 sierpnia 1387 roku zjazd do Kamienia. W katedrze kamieńskiej Warcisław VII, Bogusław VIII oraz Barnim V przy współudziale kanoników uzgodnili, że biskup­stwo przejmie pod swój zarząd książę Bogusław, który jako młod­szy od dawna przeznaczony był do stanu duchownego i w tym czasie miał już być prałatem. Ze swej strony Bogusław zobowią­zał się wszystkie zastawione majątki biskupstwa wykupić za wła­sne pieniądze, co rzeczywiście uczynił. Natomiast jego bracia, Warcisław VII i Barnim V, zobowiązali się wobec kapituły wy­stawić na wypadek zagrożenia 100 zbrojnych ludzi, bez zgody ka­pituły nie prowadzić wojny ani nakładać nowych podatków. Układ ten wykluczył, rzecz jasna, pozostałych kandydatów do tronu bi­skupiego w Kamieniu, z których kandydat papieski rychło zmarł, a Jan Brunonis - wysuwany przez Wacława IV - zadowolił się z Zakonem - pożyczył od wielkiego mistrza Zakonu znaczne sumy, za które wykupywał niegdyś zastawione majątki kapituły. Dobre stosunki z Krzyżakami przerwał gwałtownie wyczyn War­cisława VII, który jako sprzymierzeniec Zakonu napadł na księcia Geldrii, Wilhelma, idącego z oddziałem na pomoc Zakonowi w walce z Polską. Na ten czyn zdobył się książę pomorski prawdo­podobnie za namową króla Władysława Jagiełły. Oddział w liczbie około 40 rycerzy został zaatakowany przez wasali księcia w po­bliżu Sławna. Po obezwładnieniu, sojusznicy krzyżaccy zostali do­szczętnie obrabowani i uwięzieni na zamku w Złocieńcu. W na­padzie brał również udział Maciej Borek (Borkowic), później wier­ny sługa króla polskiego. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem nie tylko w państwie zakonnym, ale także w całej Europie za­chodniej.

Wielki mistrz pragnął natychmiast ukarać wiarołomstwo i zniewagę. W czasie nieobecności księcia Warcisława, który odpro­wadzał syna Eryka do Danii, wojska krzyżackie wtargnęły na zie­mię pomorską. Bogusław VIII nie mógł przeciwstawić się siłom krzyżackim, ale na żądanie wydania uwięzionych "gości" odpowiedział odmownie, a nawet - jak głosiły wieści - miał zamiar wydać księcia Geldrii Polakom. Po powrocie Warcisława VII z Danii próbowano układów za pośrednictwem książąt Rzeszy i kró­la Wacława, ale bezskutecznie.

Stosunki pomorsko-krzyżackie zaognił również drugi incydent: Warcisław VII popierając królową Danii, Małgorzatę, napadł na terytorium krzyżackim na posła szwedzkiego i przywiódłszy go do Słupska, wtrącił do więzienia.

Między Warcisławem VII a Bogusławem VIII dochodzi w tym czasie do ścisłego porozumienia. Pogarszające się z dnia na dzień stosunki z państwem krzyżackim zmuszały braci do zacieśnienia współpracy politycznej z Polską, która również, przygotowując się do decydującej rozprawy z Zakonem, musiała oglądać się za sprzymierzeńcami. Dnia 15 sierpnia 1389 roku Warcisław poczynił bratu pewne obietnice, a do układu z Polską doszło w Pyzdrach 3 listopada 1390 roku, gdzie Warcisław w imieniu swoim i brata Bogusława zawarł sojusz z Jagiełłą przeciw Zakonowi i zgodził się na zwierzchnictwo Jagiellonów i Korony Polskiej nad sobą i swoimi braćmi, na co potem zawsze będą się Jagiellonowie powoływać. Ponadto Warcisław zobowiązał się nie zawierać pokoju z Zakonem bez porozumienia z Polską oraz nie przepuszczać przez swe terytoria żadnych posiłków dla Zakonu. W zamian za to król Polski oddawał księciu zamek i miasto Nakło, gdzie starostą był Pomorzanin Eckehard von Wolde, zjednany wcześniej przez Ja­giełłę.

Za układem poszły czyny. Pomorzanie, zwłaszcza Bogusław VIII, coraz bardziej szkodzili Zakonowi, wyłapując tzw. "gości", ciągnących na pomoc państwu krzyżackiemu. Dopiero opuszczenie kraju przez Warcisława VII, który udał się z pielgrzymką do Palestyny, złagodziło nieco stan napięcia między Pomorzem a Zakonem, ale pokoju nadal nie było.

Warcisław VII wraz z bratankiem Warcisławem VI udał się przez Polskę na Węgry. Tam jednak poważnie zachorował i były pogłoski, że zmarł, a kuzynka Elżbieta, wdowa po cesarzu Karo­lu IV, wyprawiła mu wspaniały pogrzeb. Warcisław VII miał rzekomo na krótko przed śmiercią otrzymać wysłane przez brata Bogusława VIII 2000 grzywien, które przekazali mieszczanie słup­scy. Była to jednak plotka, gdyż Warcisław w grudniu 1392 roku powrócił do kraju i zmarł dopiero w 1395 roku gwałtowną śmier­cią w bliżej nie znanych okolicznościach, pozostawiając trzynasto­letniego syna Eryka I i córkę w wieku pięciu lat.

Rządy po nim przejął w księstwie słupskim jego brat Bogusław VIII, zgodnie z wolą zmarłego. Odziedziczywszy po bracie znaczny obszar Pomorza, Bogusław VIII nie widział specjalnych perspektyw jako osoba duchowna i dlatego wbrew protestom pa­pieskim porzucił stan duchowny, zrezygnował z biskupstwa i pojął za żonę Zofię, córkę Henryka holsztyńskiego. Biskupstwo kamieńskie objął książę opolski Jan "Kropidło". Między nowym biskupem a Bogusławem VIII wkrótce doszło do sporu o 40.000 guldenów, które książę w czasie zarządzania biskupstwem wydatkował na wykup majątków kapitulnych. Do dalszego wzrostu nieporozumień między Bogusławem VIII a biskupstwem w Kamieniu doszło za rządów Mikołaja Bocka, który biskupem kamieńskim został w 1398 roku.

Nie mniejsze spory wiódł Bogusław VIII ze swym bratem Barnimem V; w tym wypadku chodziło o podział spuścizny po Warci­sławie VII. W sporach próbowali daremnie pośredniczyć książęta szczecińscy i wołogoscy, by nie dopuścić do braterskiego rozlewu krwi. Na zjeździe w Trzebiatowie w 1402 roku skłóceni bracia rozeszli się w jeszcze większym gniewie. Pewne rozwiązanie przy­niósł dopiero zjazd, zwołany przez wasali książęcych i delegatów miast do Słupska na dzień 15 maja 1402 roku. Książę Barnim otrzymał po Warcisławie VII okręg słupski, Sławno, Darłowo i - do czasu przekazania mu przez Jagiełłę okręgu bydgoskiego - okręg szczecinecki. Reszta kraju przypadła Bogusławowi VIII i jego bratankowi Erykowi I. Podział ten miał być aktualny do cza­su powrotu Eryka I, a potem całość ziem miała być podzielona na nowo. Barnim V nadal jednak czuł się pokrzywdzony. Pewnego razu, kiedy Bogusław VIII pojawił się przed murami Sławna, zamknięto przed nim bramy. Wkrótce jednak Barnim V zmarł (prawdopodobnie w 1403 roku) i Bogusław stał się jedynym wład­cą wschodniej części Pomorza, ponieważ brat nie pozostawił żad­nego potomstwa. Sporna nawet jest kwestia, czy był żonaty. We­dług Voigta jego żoną była Jadwiga, bratanica wielkiego księcia Litwy, Witolda, z którą miał ożenić się w Krakowie.

Właściwe rządy Bogusława VIII na Pomorzu przypadają na lata największego wzrostu konfliktów między Polską a Zakonem. Książę pomorski, który po śmierci Warcisława VII próbował poprawić stosunki z państwem zakonnym, przez co nawet utracił Nakło - teraz zrozumiał, że głównym wrogiem Pomorza są Krzyżacy, dążący do całkowitego opanowania jego dzielnicy. Zagroże­nie ze strony państwa zakonnego wzrosło w 1402 roku, kiedy Za­kon nabył od Zygmunta Luksemburczyka Nową Marchię - przez co zacieśnił związki z Rzeszą, a jednocześnie otoczył dzielnicę Bo­gusława z trzech stron: od zachodu (Świdwin), od południa (Nowa Marchia) i od wschodu (Pomorze Gdańskie). Jedynym ratunkiem i sprzymierzeńcem dla Bogusława VIII mogła być w tym czasie Polska, połączona unią personalną z Litwą. Dlatego tez Bogusław po roku 1402 zabiegał ponownie o tajne przymierze z Polską, w celu obrony swej dzielnicy przed zaborczością krzyżacką. W dniu 28 sierpnia 1403 roku doszło w Korczynie do podpisania układu z Jagiełłą, w którym książę pomorski zobowiązał się wystawić 100 kopijników za 800 kóp groszy praskich. Układy w sprawie służby za żołd miedzy królem Polski a książętami rozpoczęły się już w 1401 roku. Bogusław VIII został wówczas uznany przez Władysława Jagiełłę za członka dworu królewskiego i podobnie jak zmarły brat, Barnim V, otrzymywał od króla coroczne subsydium na utrzymanie stałego oddziału wojskowego.

Również sprawy wewnętrzne księstwa przysparzały Bogusławowi sporo kłopotów. Doszło ponownie do zatargu z biskupem ka­mieńskim, który zagarnął Maszewo (Massów), Polanów (Pollnow), Golczewo (Gültzow) i Lipie (Arnhausen) - wykupione wcześniej przez Bogusława dobra kapituły. Bogusław nie lękając się ani groźby klątwy, ani protekcji krzyżackiej nad biskupem kamień­skim zajął swe majątki. Wówczas biskup Bock udał się do Rzymu i wyjednał przekazanie biskupstwa kamieńskiego pod zwierz­chność wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego, a na księcia Bo­gusława spadła klątwa papieska. Nie przestraszyło to pomorskiego władcy, który nadal trzymał wykupione przez siebie majątki ka­pitulne. Co więcej - przeszedł nawet do akcji zaczepnej na po­graniczu pomorsko-krzyżackim. Działo się to w czasie schizmy za­chodniej. Papież Aleksander V uwolnił Bogusława VIII od klątwy i wyznaczył nowego biskupa kamieńskiego w osobie księdza Ma­gnusa von Sachsen. Dawny jednak biskup Mikołaj Bock nie zrzekł się swych praw i odtąd było dwóch biskupów kamieńskich.

Pogorszenie się stosunków polsko-krzyżackich skłoniło Zakon do ostrożniejszej polityki wobec Pomorza. Krzyżacy liczyli na to, że w razie konfliktu z Polską Bogusław poprze Zakon lub zachowa neutralność. W tym celu wielki mistrz Zakonu, Ulryk von Jungingen, doprowadził do spotkania w Szczecinku, w sierpniu 1409 roku, gdzie miano uregulować wszystkie sporne sprawy związane z dobrami kapituły kamieńskiej. Za sumę 2400 kóp groszy pras­kich, traktowaną jako pożyczka, Bogusław zobowiązał się wystą­pić w czasie wojny z Polska z cala siłą zbrojną na terenie ziemi dobrzyńskiej (chodziło o spadek po bracie Kazimierzu). Podobne zobowiązania przyjęli również książęta wołogoscy i szczecińscy. W kilka miesięcy potem Bogusław VIII otrzymał od Zakonu nową pożyczkę w wysokości 1000 kóp groszy praskich. Na nic się jed­nak zdały wysiłki Zakonu w celu przekupienia księcia Bogusława, który, obłożony klątwą przez papieża, nadal procesował się z bi­skupem Janem Bockiem i apelował do Rzymu o ponowne rozpatrzenie sporu. Jego sprawa znalazła się również na soborze koś­cielnym w Pizie w 1409 roku, dokąd książę, nie mogąc osobiście się zjawić, wysłał swych delegatów.

Nasilająca się walka z biskupem, za którym stał papież i zakon krzyżacki, skłoniła Bogusława do trzymania się raczej strony polskiej. Tymczasem między Polską a Zakonem trwało zawieszenie broni, zawarte przy pośrednictwie króla Czech. Skoro jednak rozejm skończył się, wojna wybuchła na nowo z jeszcze większą siłą. Bogusław zamiast pospieszyć ze swym oddziałem na pomoc

Zakonowi, jak było postanowione na zjeździe w Szczecinku, czekał spokojnie na dalszy bieg wypadków. Dopiero po zwycięstwie Jagiełły nad wojskami krzyżackimi pod Grunwaldem, kiedy dalsze istnienie Zakonu jako organizmu państwowego było pod wielkim znakiem zapytania, Bogusław VIII postanowił całkowicie przejść na stronę Polski i zjawił się w obozie króla pod Malborkiem w dniu 29 sierpnia. Zawarto wówczas nowy układ, w którym książę Bogusław zobowiązywał się pomóc Jagielle w zdobyciu ziem zakonnych aż po Królewiec i pod żadnym warunkiem nie opuszczać króla. Za tę przysługę miał pomorski władca otrzymać dożywotnio od Jagiełły następujące okręgi: Bytów, Białybór, Fryd-land i Świdwin. Długosz tak o tym pisze: "Zamki i miasta Bytów i Hammerstein [Czarne] dał król [Władysław Jagiełło] książęciu słupskiemu Bogusławowi [VIII], który w czasie oblęże­nia przybywszy do Jego Królewskiej Miłości zobowiązał się uro­czyście i na piśmie królowi i Koronie Polskiej wiernie służyć i dostarczać zawżdy pomocy w ludziach i w orężu. Na jego prośbę Władysław król Polski kazał synowca jego Kazimierza, książęcia szczecińskiego, z więzów uwolnić".

Zwycięstwo grunwaldzkie ułatwiło także Bogusławowi walkę z biskupem kamieńskim Mikołajem Bockiem, który dotychczas korzystał z opieki wielkiego mistrza Zakonu. Walce Bogusława z biskupem kamieńskim sprzyjała także ideologia Jana Husa, któ­ra również na Pomorzu znajdowała w tym czasie podatny grunt. Po powrocie z polskiej wyprawy Bogusław zajął biskupie miasto Karlino i zmusił Bocka do ucieczki na teren Prus. Nowym biskupem w Kamieniu został, zgodnie z życzeniem Bogusława, książę sasko-lauenburski, Magnus.

Tymczasem oblężenie Malborka przez Polaków nie dało rezultatów. We wrześniu przerwano obleganie i pod naciskiem cesarza Zygmunta Luksemburczyka doszło do podpisania pokoju w To­runiu, który jednak nie uszczuplił zbytnio posiadłości zakonnych i rozczarował sojuszników Polski. Bogusław VIII, mimo że cieszył się wielkim poważaniem u Władysława Jagiełły (król na prośbę księcia słupskiego wypuścił z niewoli na słowo jego bratanka, księcia Kazimierza szczecińskiego), nie otrzymał wszystkich przy­obiecanych ziem.

Zwycięstwo grunwaldzkie usunęło niebezpieczeństwo grożące ziemiom pomorskim ze strony Zakonu. Wszak wielki mistrz osobiście groził księciu, że „nie ścierpi żadnego zuchwalstwa wobec majątków kościelnych". Do czasu bitwy grunwaldzkiej Bogusław rzeczywiście musiał się liczyć ze zdaniem Krzyżaków. Teraz jed­nak - po ich klęsce - pragnął pomyślnie dla siebie uregulować wszystkie sporne kwestie.

Objęcie godności biskupiej w Kamieniu przez Magnusa nie uzdrowiło sytuacji, gdyż nowy biskup po pewnym czasie zgłosił pretensje do dóbr kapituły, wykupionych przez Bogusława, i walka zaczęła się na nowo, tym bardziej że wyrok papieski w tej sprawie wypadł na korzyść kapituły. Bogusław papieskiego orzeczenia nie uznał i odwołał się do postanowień soborowych. Na so­bór powszechny, zwołany przez cesarza do Konstancji, udał się również osobiście biskup kamieński Magnus, by dochodzić swych praw do dóbr kapitulnych. Książę jako obłożony klątwą nie mógł się na soborze pojawić i dlatego łatwiej było Magnusowi uzasad­nić swoje racje. W pierwszym kolegium komisarzy, powołanym do rozpatrzenia sporu z księciem pomorskim, zasiadał, jako wysłannik książąt mazowieckich, biskup płocki, Jakub, który prawdopodob­nie działał na korzyść księcia pomorskiego, gdyż nie wydano wów­czas żadnego wyroku. Dopiero kiedy papież Marcin V zlecił roz­patrzenie tej sprawy Janowi Tomariis - doszło do wydania wy­roku po myśli biskupa. Stało się to jednak dopiero w 1418 roku, a zatem już po śmierci Bogusława VIII, który umarł w dniu 11 lutego 1418 roku.

Ciało wyklętego księcia zostało pochowane w ziemi i zgodnie ze zwyczajami kościelnymi nie wolno było oznaczać miejsca, gdzie wyklęty spoczywa. O miejsce spoczynku dla księcia zatroszczyli się rzekomo kartuzi z Marienkron koło Darłowa, którzy, nie zważając na klątwę, uroczyście pogrzebali w Darłowie zwłoki książęce. Bardziej jednak prawdopodobne jest, że Bogusław VIII został pochowany w Kamieniu, gdyż w 1433 roku wdowa po księciu, Zofia holsztyńska, darowała swój dwór w mieście kanonikom kapituły, w zamian za co ci w każdą rocznicę śmierci księcia Bogusława VIII mieli odprawiać mszę za jego duszę. Zmarły książę pomorski pozostawił troje dzieci: syna Bogusława IX i dwie córki - Ingeborgę, która wyszła w 1429 roku za mąż za Henryka, księcia Meklemburgii, i Adelajdę, wydaną w 1425 roku za Bernarda, księcia sasko-lauenburskiego.

W 1418 roku obie córki, jako małoletnie, pozostawały pod opie­ką matki Zofii, a syn Bogusław przebywał wówczas w Kopenha­dze na dworze stryjecznego brata Eryka I. Regencję w imieniu Bogusława IX sprawowała wdowa przy pomocy Mikołaja Bruihana z Wolina, który kiedyś był proboszczem w Białogardzie i Dar­łowie. Za życia Bogusława VIII Mikołaj sprawował funkcję kan­clerza księcia i przejął się jego poglądami, mocno zbliżonymi do ideologii Jana Husa, która na Pomorzu - zwłaszcza w miastach - miało sporo zwolenników. Za radą kanclerza księżna wdowa odrzuciła wyrok kościelny i nadal pozostała w posiadaniu majątków kapituły kamieńskiej. Ze strony biskupa zagrożono jej klą­twa - początkowo tzw. milczącą. Skoro jednak i to nie pomogło, na księżnę i jej syna rzucono klątwę.


Żródła:

"Książęta Pomorza Zachodniego" - Zygmunt Boras.


Bogislaw VIII w "Geni" tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk


BOGISLAW von Pommern w "Medievan Lands" tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk

13-03-2021

15-02-2021

14-02-2021

24-01-2021

23-01-2021