Władysław Piast (urodzony 10 listopada miedzy 1235 a 1237 roku, zmarł w Salzburgu, 27 kwietnia 1270 roku) herb

Syn Henryka II "Pobożnego" Piasta, namiestnika Wielkopolski, wielkiego księcia krakowskiego i zwierzchniego księcia Polski, księcia wrocławskiego, raciborskiego, lubuskiego i pana Marchii Łużyckiej, księcia opolskiego, gnieźnieńskiego, regenta sandomierskiego i dziedzica Królestwa Polskiego, księcia śląskiego, krakowskiego i wielkopolskiego i Anny "Błogosławionej" Przemyślidówny, córki Przemyśla Ottokara I Przemyślida, króla Czech.

Książę głogowski, jaworski, legnicki, lubuszacki od 1248 roku do 1249 roku, książę brzeski, nyski, świdnicki, wrocławski, Środy od 1248 roku do 3 grudnia 1266 roku, regent brzeski, nyski, świdnicki, wrocławski i Środy od 3 grudnia 1266 roku do 1270 roku, prepozyt kolegiaty w Wyszehradzie od 1256 roku do 1265 roku, kanonik bamberski od 1256 roku do 1265 roku, kapelan papieski, scholastyk wrocławski od 1262 roku do 1265 roku, kanclerz Czech od 1256 roku do 1257 roku, biskup bamberski od 1257 roku do 1257 roku, biskup Passawy od 25 kwietnia 1265 roku do 1265 roku, arcybiskup Salzburga od 10 listopada 1265 roku (faktycznie od 12 czerwca 1267 roku) do 27 kwietnia 1270 roku, administrator apostolski diecezji wrocławskiej od 1268 roku do 1270 roku.

Był najmłodszym synem księcia śląskiego, Henryka II "Pobożnego" i Anny, królewny czeskiej. Po śmierci ojca, poległego pod Legnicą w 1241 roku, jego starsi bracia zadecy­dowali, że małoletni Władysław zostanie duchownym. Było to podyktowane chęcią ograniczenia liczby spadkobierców, występujących do podziału ojcowizny. Zgodnie ze swym przeznaczeniem młody książę podjął studia w Padwie (czasem błędnie wspomi­na się o Bolonii).

W chwili śmierci ojca opiekę nim przejął najstarszy z rodzeństwa Bolesław II "Rogatka", który zapewnie po konsultacjach z matką, aby nie uszczuplać zbyt swojego dziedzictwa przekazał dwóch najmłodszych braci - Konrada i Władysława na naukę zagranicę, by w przyszłości mogli wstąpić do stanu duchownego. W tej decyzji rodziny Władysław w przeciwieństwie do starszego Konrada umiał znaleźć swoje powołanie i rozpoczął studia w Padwie.

W 1248 roku osiągnął wiek sprawny do sprawowania władzy, w związku z czym został wyznaczony wraz z bratem Henrykiem III "Białym" do wspól­nych rządów w dzielnicy wrocławskiej. Nie poszedł jednak w tym momencie drogę Konrada i całkowicie pogodził się z rolą współrządcy w dzielnicy wrocławskiej. Współpraca między braćmi w dzielnicy układała się raczej zgodnie, nie było zresztą zbyt wiele okazji do zadrażnień, gdyż Władysław przebywał głównie na dworze ciotecznego brata (po matce) - króla Czech Przemysła Ottokara II. Rola Władysława w księstwie wrocławskim ograniczała się właściwie do asygnaty ważniejniejszych decyzji Henryka.

Po studiach Władysław związał się z praskim dworem władcy Czech, Przemysła II Ottokara, który był jego bratem ciotecznym. Dzięki królewskiej protekcji, ale też nie bez swoich osobistych starań, w krótkim czasie uzyskał wiele zaszczytnych stanowisk kościelnych. W 1255 roku został prepozytem kolegaty w Wyszehradzie, od 1256 roku był kanonikiem w Bambergu, od 1262 roku scholastykiem wrocławskim. W 1256 roku objął urzędy kanclerza Królestwa Czeskiego i kape­lana papieskiego, zaś w 1262 roku został scholastykiem wrocławskim. W 1258 roku miał objąć biskupstwo w Bambergu, jednak odpowiedniej decyzji nie zatwierdził papież. W 1265 roku Władysław odrzucił wybór na biskupa passawskiego, ale w tym samym roku został mianowany przez papieża na stanowisko arcybiskupa salzburskiego. Wresz­cie w 1268 roku, po śmierci biskupa Tomasza (I), papież Klemens IV mianował go doży­wotnim administratorem diecezji wrocławskiej. Pełnione przez księcia wysokie stano­wiska kościelne miały znaczny wpływ na poparcie przez niego, uwieńczonych sukce­sem, starań o kanonizację swej babki Jadwigi. Przed 1267 roku ufundował on gotycką kaplicę w klasztorze cysterek w Trzebnicy (założonym przez Jadwigę). Władysław wziął udział w uroczystościach kanonizacyjnych w Trzebnicy (26 sierpnia 1267 roku), nadzoru­jąc wraz z innymi dostojnikami kościelnymi ich przebieg.

Wprawdzie pełnienie godności kościelnych skutecznie odciągało od udziału w aktualnych wydarzeniach politycznych, mimo to arcybiskupowi salzburskiemu nie były obce sprawy Śląska. Popierał plany polityczne swego brata, Henryka III. Dążył także do zbliżenia poszczególnych książąt śląskich z dworem czeskim. W 1256 roku był jednym z inicjatorów interwencji u papieża w sprawie odzyskania posiadłości książąt śląskich w Wielkopolsce.

Po śmierci brata w 1266 roku, został świeckim księciem wrocławskim przejmując opiekę nad małoletnim bratankiem, Henrykiem IV "Probusem". Zasłynął wtedy jako zdecydowany obrońca książęcych praw, co nie zawsze szło w parze z interesami biskupstwa wrocławskiego, którego jednocześnie był zarządcą.

Lata rządów we Wrocławiu nie były bynajmniej korzystne dla kościoła, gdyż Władysław, jako książę świecki stał twarto na straży propegatyw książęcych. W 1267 roku udało mu się doprowadzić do końca proces kanonizacyjny swojej babki ojczystej Św. Jadwigi, co było z pewnością jego wielkim osobistym sukcesem, jak i całej rodziny.

W 1248 roku w wyniku podziału śląskiej dzielnicy pomiędzy Bolesława "Rogatkę" i Henryka "Białego", Władysław Wrocławski dostał się pod opiekę tego drugiego brata.

W lutym 1253 roku Władysław Wrocławski uczestniczył w zorganizowanym we Wrocławiu przez Henryka "Białego" zjeździe, na który przybyli wszyscy jego bracia.

Rok 1253 przyniósł pewne odprężenie w stosunkach między braćmi. W lutym we Wrocławiu doszło do spotkania synów Henryka "Pobożnego", na którym była także ich matka księżna Anna oraz biskupi: wrocławski Tomasz i lubuski Wilhelm. Brak podstawy źródłowej uniemożliwia jednoznaczne określenie, co było przedmiotem rozmów, które przy okazji zjazdu prowadzili ze sobą bracia. Przypuszczać można, za, czym przemawia miejsce spotkania, że jego animatorem był Henryk "Biały", który właśnie we współpracy z braćmi widział możliwość przełamania niekorzystnego dla niego układu sojuszy politycznych. Już samo spotkanie książąt śląskich, będące wyraźnym przejawem powolnego procesu przełamywania wrogości, jaką od czasu konfliktu w łonie dynastii wzajemnie żywili do siebie bracia, uznać należy za niemały sukces wrocławskiego władcy. Wydaje się jednak, że choć pierwsze lody zostały wówczas przełamane, to żaden trwały sojusz nie został zawarty. Ponadto, jak się powszechnie przypuszcza, bracia dyskutowali także o zbliżającym się konflikcie węgiersko - czeskim. Nie sposób jednoznacznie określić, jaki charakter miały te rozmowy. Biorąc jednak pod uwagę kontakty Henryka "Białego" z praskim dworem, można się domyślać, że namawiał on braci do zajęcia wspólnego, przychylnego czeskiemu władcy, stanowiska.

Święta Bożego Narodzenia w 1254 roku Władysław Wrocławski spędził we Wrocławiu. Doszło tam wówczas do spotkania całej czwórki braci z czeskim królem Przemysłem Ottokarem II. Bez wątpienia zainicjowano wtenczas rozmowy, mające na celu zapewnienie kariery Władysława na czeskim dworze.

We Wrocławiu, podczas krótkiego pobytu Ottokara, doszło na pewno do rozmów, mających na celu związanie książąt śląskich z dworem praskim. Wsparcie dla tej idei otrzymał Ottokar zapewne ze strony swej ciotki, księżny Anny i Henryka, któremu był potrzebny silny sojusznik dla jego wielkopolskich planów. Znając dobrze polskie stosunki Henryk III mógł być dla Ottokara doradcą w jego planach pozyskania innych książąt polskich, szczególnie Władysława opolskiego i Bolesława "Wstydliwego", dotychczasowych stronników Béli IV. Z kolei dzięki temu powiązaniu z dworem czeskim uzyskiwał Henryk załatwienie sprawy swego młodszego brata, Władysława. Pokierowanie karierą Władysława przez władcę Czech oznaczało dla Henryka III nie tylko ubytek kosztów związanych z utrzymaniem młodszego brata, lecz także czyniło księcia Wrocławia faktycznie jedynowładcą swej dzielnicy. W czasie tego pobytu Ottokara we Wrocławiu zadecydowano chyba o karierze Władysława, który w tym czasie już był młodzieńcem, bo liczył około 17 lat. Powołanie Władysława przez Ottokara na stanowisko proboszcza kapituły wyszehradzkiej, co równało się kanclerstwu czeskiemu, mogło nastąpić już po 1255 roku, jako bezpośredni skutek wrocławskiego zjazdu.

26 lutego 1255 roku Władysław Wrocławski brał udział w wiecu zorganizowanym we Wrocławiu przez Henryka "Białego". Przy okazji tego wydarzenia założono we Wrocławiu szpital św. Elżbiety.

We Wrocławiu zjazd z udziałem wszystkich synów Henryka II, księżny Anny, biskupa wrocławskiego Tomasza, biskupa lubuskiego Wilhelma oraz wielu możnych. Przy okazji tego spotkania założono we Wrocławiu szpital św. Elżbiety, lecz chyba nie tylko ten zbożny cel przyświecał zjazdowi książąt. Chodziło na pewno o zajęcie wspólnego stanowiska wobec spodziewanego starcia czesko-węgierskiego. Po stronie Béli IV oprócz książąt ruskich i bawarskich, opowiedzieli się także niektórzy władcy polscy, w osobach Bolesława "Wstydliwego" oraz Władysława opolskiego. Udział książąt Śląska w wojnie po stronie swego wuja, Wacława czeskiego, mógł spowodować najazd polskich sprzymierzeńców Béli IV na ich dzielnice, to zadecydowało o neutralności synów Henryka "Pobożnego", choć być może inicjator tego zjazdu, Henryk, skłaniał się do czynniejszego zaangażowania po stronie czeskiej. Rychło okazało się, że inne sprawy uniemożliwiły Henrykowi III ewentualny udział w wojnie o sukcesję po Babenbergach, a zajęte wraz z braćmi stanowisko nieangażowania się w konflikt czesko-węgierski pozwoliło na uniknięcie w 1255 roku zatargu ze stronnikami Béli IV w Polsce.

Na zjeździe wrocławskim w 1255 roku musiano także zastanawiać się nad utraconymi ziemiami wielkopolskimi i kto wie, czy nie należy patrzeć na to spotkanie książąt śląskich pod kątem montowania przez Henryka III koalicji antywielkopolskiej. Domysł ten podważa obecność we Wrocławiu, mocno z Przemysłem związanego, Konrada głogowskiego. Można tylko przypuszczać, że zjazd był okazją do załagodzenia wszystkich starych konfliktów, gwarantowania Konradowi nienaruszalności jego dzielnicy i wskazania na możliwości uzyskania utraconych grodów wielkopolskich.

Pod koniec 1256 roku Władysław Wrocławski wniósł petycję do papieża Aleksandra IV o zatwierdzenie ugody granicznej z 1234 roku, zgodnie z którą Wielkopolska aż po Wartę miała należeć do książąt śląskich.

Władysławem, który wówczas był proboszczem wyszehradzkim i kapelanem papieskim, prawdopodobnie przy poparciu króla czeskiego Przemysła Ottokara II, wniósł petycję do papieża Aleksandra IV o zatwierdzenie ugody granicznej z 1234 roku, w myśl której Wielkopolska aż po Wartę miała należeć do książąt śląskich. Wynika to z dokumentu papieskiego z 23 grudnia 1256 roku. 0 powodzeniu tej akcji dyplomatycznej świadczy takt, że papież Aleksander IV bullą, podpisaną w Lateranie 18 stycznia 1257 roku, wydał na prośbę Władysława, proboszcza wyszehradzkiego i równocześnie kapelana papieskiego, oraz Henryka, księcia śląskiego, w miejsce zaginionego oryginału bulli Grzegorza IX z 1235 roku jej odpis z papieskich regestów. Godzi się przypomnieć, że wówczas książę wielkopolski Władysław Odonic nie uznał rozstrzygnięć pokojowych z 1234 roku i sprawa ciągnęła się przez wiele lat przed różnymi składami sędziowskimi. Ostatecznie nie została rozstrzygnięta z powodu śmierci stron, księcia śląskiego Henryka Brodatego i Władysława Odonica. Istotne jest jednak stwierdzenie w dokumencie, że nowo wystawiona bulla ma mieć tę samą moc prawną, jaką miał zaginiony oryginał, gdyby się na nowo odnalazł.

W 1258 roku Władysław Wrocławski został wybrany na biskupa bamberskiego, lecz nie uzyskał zgody papieża na pełnienie tego urzędu.

22 lipca 1260 roku w Głogowie Władysław Wrocławski uczestniczył w spotkaniu, na którym oprócz jego wszystkich braci i matki odnotowano również obecność biskupa Tomasza I.

W negocjacjach pokojowych nie brali udziału Henryk "Biały" i Władysław, którzy niezwłocznie po zakończeniu bitwy pod Kressenbrunn powrócili na Śląsk. Pojawili się w Głogowie już 22 lipca 1260 roku gdzie doszło do ważnego spotkania, w którym uczestniczyli wszyscy synowie Henryka "Pobożnego", ich matka księżna Anna oraz biskup Tomasz I. Nieznana jest przyczyna zjazdu. A. Jureczko domyśla się, że mogło chodzić o pozyskanie zbrojnej pomocy Konrada i Bolesława "Rogatki", których obecności w otoczeniu Przemysła Ottokara II podczas zakończonego niedawno konfliktu czesko - węgierskiego potwierdzić nie sposób. Możliwa jest także inna przyczyna spotkania. Mianowicie przeciwdziałanie zagrożeniu mongolskiemu.

16 grudnia 1261 roku Władysław Wrocławski przebywał we Wrocławiu. Potem udał się do Czech, gdzie 25 grudnia prawdopodobnie wziął udział w koronacji królewskiej Przemysła Ottokara II.

W Boże Narodzenie 1261 roku Władysław Wrocławski brał udział w ceremonii koronacji Kunegundy, nowo poślubionej wybranki czeskiego króla Przemysła Ottokara II. W uroczystościach tych udział wzięli także polscy książęta (presentibus eciam ducibus Poloniae), a dokładnie, jak należy podejrzewać, książęta śląscy. Z całą pewnością w Pradze nie stawili się Henryk "Biały" i Bolesław "Rogatka", którzy jeszcze 20 grudnia przebywali we Wrocławiu, biorąc udział w uroczystościach towarzyszących zdjęciu ciążących na legnickim księciu kar kościelnych. Obaj jednak, jak się zdaje, reprezentowani byli na praskim dworze. Henryk wrocławski przez swego brata Władysława, zaś Bolesław "Rogatka" przez syna Henryka. Podobnie, jak w przypadku Władysława i Henryka, rzecz wyglądała z Konradem głogowskim i Władysławem opolskim, których obecności w Pradze nie wykluczają źródła, a okoliczności polityczne, czynią bardzo prawdopodobnym.

25 kwietnia 1265 roku Władysław Wrocławski dzięki staraniom czeskiego króla Przemysła Ottokara II został wybrany biskupem Pasawy, lecz z powodu młodego wieku nie mógł objąć tego urzędu. Po kilkumiesięcznym pobycie w Pasawie udał się więc do Rzymu, aby tam próbować pozbyć się barier kanoniczne uniemożliwiających mu zajęcie biskupiego stanowiska.

Dalsze działania polityczne Przemysł Ottokar II skoncentrował na umocnieniu swej pozycji w krajach alpejskich. Czeski monarcha najpierw użył swych wpływów wobec kapituły passawskiej, która zgodnie z jego wolą dnia 25 kwietnia 1265 roku dokonała wyboru nowego biskupa. Został nim wierny czeskiemu dworowi, dotychczasowy proboszcz kapituły wyszechradzkiej, książę śląski Władysław. Nie mógł on jednak oficjalnie objąć oferowanej godności, gdyż nie miał wymaganych 30 lat, ani odpowiednich święceń kapłańskich. Z tego względu, w celu pomyślnego załatwienia stojących przed nim przeszkód kanonicznych, po kilkumiesięcznym pobycie w Passawie, udał się do Rzymu. Jednak podczas pobytu Władysława w Stolicy Apostolskiej nastąpiła gwałtowna zmiana politycznych planów czeskiego dworu. Prawdopodobnie w wyniku działań czeskiego władcy rezygnację z zarządzania arcybiskupią diecezją w Salzburgu złożył jej dotychczasowy zwierzchnik Ulryk z Seckau. Kolejnym krokiem Przemysła Ottokara II było rozpoczęcie w Stolicy Apostolskiej zakrojonej na szeroką skalę akcji dyplomatycznej mającej na celu nadanie wakującego urzędu Władysławowi. Działania czeskiego władcy okazały się na tyle skuteczne, że 10 listopada 1265 roku papież Klemens IV powierzył śląskiemu księciu arcybiskupstwo w Salzburgu. Władysław dopiero 11 czerwca 1267 roku uzyskał święcenia pozwalające mu formalnie objąć godność arcybiskupa salzburskiego, co nastąpiło dzień później, a więc 12 czerwca 1267 roku.

10 listopada 1265 roku Władysław Wrocławski wskutek działań czeskiego dworu został mianowany arcybiskupem Salzburga.

Z planami umocnienia panowania Ottokara w krajach alpejskich wiąże się kariera brata Henryka III, księcia Władysława. Jak już wspominaliśmy, 25 kwietnia 1265 roku przy niewątpliwym poparciu władcy Czech, kapituła passawska wybrała Władysława biskupem. Ponieważ nie miał on odpowiedniego wieku ani przewidzianych święceń, po kilkumiesięcznym pobycie w Passawie udał się do Rzymu. Tu zastała go rezygnacja ze stanowiska arcybiskupa salzburskiego Ulryka i prośba Ottokara do papieża, aby wakujący urząd nadać Władysławowi. 10 listopada 1265 roku papież Klemens IV mianował Władysława arcybiskupem salzburskim, a biskupstwo passawskie dostało się w ręce wychowawcy Władysława proboszcza z Wrocławia Piotra. Nowo mianowany arcybiskup salzburski święcenia kapłańskie otrzymał dopiero 11 czerwca 1267 roku, a konsekracja nastąpiła dzień później, gdyż w chwili nominacji nie miał jeszcze Władysław wymaganych prawem kanonicznym 30 lat.

Pod koniec 1265 roku częścią salzburskiego terytorium zbrojnie zawładnął Henryk Bawarski. Władysław Wrocławski rozpoczął akcję dyplomatyczną, skierowaną do Stolicy Apostolskiej, mającą na celu odzyskanie utraconych ziem. Jeszcze pod koniec 1265 roku część terytorium salzbuskiego arcybiskupstwa zajął Henryk bawarski. W odpowiedzi czeski władca wysłał wojsko w celu obrony granic swego państwa, a następnie przeniósł ciężar zmagań na grunt dyplomatyczny. W związku z czym sprzymierzył się z kapitułą i mieszczaństwem Passawy zobowiązując się do ich obrony przed bawarską agresją jednocześnie inspirując elekta salzburskiego, księcia Władysława do podjęcia kroków zmierzających do ingerencji w całą sprawę Stolicy Apostolskiej. Wysłana przez Władysława skarga szybko spotkała się ze zrozumieniem ze strony biskupa Rzymu. Papież Klemens IV 9 lutego 1266 roku skierował do praskiego arcybiskupa pismo, w którym upoważnił go do wystosowania względem bawarskiego księcia żądania zwrotu zajętych przez niego ziem oraz wynagrodzenia poczynionych szkód. W przypadku niezastosowania się Henryka do wysuwanych wobec niego żądań praski arcybiskup zobowiązany został przez papieża do użycia kar kościelnych, a w razie braku dalszych efektów do zaangażowania w całe przedsięwzięcie czeskiego władcy. Jednocześnie papież wystosował odrębne pismo do czeskiego króla, w którym zobowiązał go do pomocy w rozwiązaniu konfliktu.

Miedzy 10 czerwca a 29 listopada dokonał podziału księstwa wrocławskiego z bratem Henrykiem "Białym".

Prawdopodobnie, że w 1266 roku Władysław Wrocławski zaangażował się we wspieranie działań Przemysła Ottokara II, który w dwóch wyprawach zbrojnych próbował odzyskać terytorium zagarnięte przez Henryka Bawarskiego.

Dotychczas w historiografii negowano udział książąt śląskich w wyprawie, mimo że czeskie źródło wyraźnie wskazuje, że u boku Przemysła Ottokara II znajdowali się także Polacy. Rzeczywiście biorąc pod uwagę zachowawczą politykę Konrada i Bolesława "Rogatki" można mieć spore wątpliwości co do ich osobistego udziału w zbrojnym przedsięwzięciu, choć itineraria obu władców nie wykluczają takiej możliwości. Wydaje się jednak, że w przypadku Henryka i Władysława należy nieco inaczej rozpatrzyć całą sprawę. Zwłaszcza, że dotąd historycy odmawiali im udziału w wojnie, powołując się na dokument, który obaj bracia mieli wspólnie wystawić dla klasztoru henrykowskiego we Wrocławiu dnia 25 sierpnia 1266 roku. Jednak badania przeprowadzone przez W. Irganga, wydawcę śląskiego kodeksu dyplomatycznego, wskazują, że dokument ten jest falsyfikatem. Podobnie zresztą jak kolejny dyplom rzekomo wystawiony przez Władysława dnia 16 września 1266 roku, mogący świadczyć o jego absencji w czasie wyprawy. Można zatem na podstawie zdecydowanego zaangażowania się w sprawy czeskie obu książąt pokusić się o przypuszczenie, że jeśli nawet nie obaj książęta uczestniczyli w wyprawie, to przynajmniej wziął w niej udział Władysław. Zwłaszcza, iż jego nieobecność byłaby zastanawiająca, bowiem zorganizowana przez Przemyśla Ottokara II wyprawa to zbrojna odpowiedź na najazd Henryka bawarskiego na terytorium arcybiskupstwa salzburskiego, którego zwierzchnikiem był śląski książę.

3 grudnia 1266 roku zmarł Henryk "Biały". Z tego powodu Władysław Wrocławski w ciągu kilku miesięcy zmuszony był rezydować na Śląsku. Wciągnął się w wir przejmowania władzy we wrocławskiej dzielnicy. W tym czasie zapewne zatwierdził wszystkie nadania swych poprzedników, odstąpił od rewindykacyjnej względem dóbr rycerskich polityki swego zmarłego brata. Jest bardzo prawdopodobne, że osoby, które w poprzednim roku brały udział w buncie, zostały objęte amnestią. Oprócz tego Władysław Wrocławski otoczył opieką małoletniego syna Henryka "Białego", Henryka, jedynego następcę wrocławskiego tronu.

Nastąpiło więc porozumienie braci i powierzenie Władysławowi Henryka IV na zasadzie dawnej, niedzielnej wspólnoty. Było to zrozumiałe zabezpieczenie małoletniemu Henrykowi IV dziedziczenia po swym ojcu i bezdzietnym stryju. Nowa sytuacja spowodowana niespodziewaną śmiercią Henryka III, małoletniość Henryka IV i bezdzietność Władysława zmieniała także dążenia rycerstwa śląskiego. Wobec tych okoliczności rzeczywista władza musiała przypaść Władysławowi, z którym poprzednio opozycja wiązała nadzieje na zahamowanie polityki rewindykacji dóbr. Zrozumiała więc stała się rezygnacja społeczeństwa z dążeń do podziału dzielnicy i poprzestanie na uroczystym zapewnieniu Władysława, iż zaniecha on dalszych praktyk odbierania dóbr rycerstwu i klasztorom. Małoletniość syna Henryka III była tu czynnikiem sprzyjającym, a okoliczność tę wykorzystał również władca Czech.

W lutym 1267 roku we Wrocławiu Władysław Wrocławski wziął udział w synodzie biskupów polskich pod przewodnictwem legata papieskiego, kardynała Gwidona.

W 1267 odbył się jeszcze we Wrocławiu synod biskupów polskich pod przewodem legata papieskiego, kardynała Gwidona. Synod ten wydał szereg zasadniczych ustaw dotyczących sytuacji Kościoła w Polsce, ale także liczne partykularne, związane z Wrocławiem. Jedna z nich dotyczy wyodrębnienia społeczności żydowskiej. Jednocześnie teraz właśnie legat postanawia, że wewnątrz murów miasta Wrocławia, przy kościele św. Marii Magdaleny, powstanie szkoła: "w której mali chłopcy, będą pobierać naukę i uczyć się alfabetu z Modlitwą Pańską i Pozdrowieniem anielskim, oraz symbolem wiary, psałterza i siedmiu psalmów, także będą uczyli się tam śpiewu, aby mogli w kościele czytać i śpiewać na chwałę Bożą. W szkole niech także słuchają Donata, Katona, Teodula oraz reguł dla chłopców". Pozwolenie to zostało udzielone na prośbę mieszczan wrocławskich, którzy twierdzili, że posyłanie dzieci do szkoły katedralnej naraża je na niebezpieczeństwo w czasie przechodzenia przez most w tłumie przechodniów. Mowa o moście oddzielającym miasto od Wyspy Piaskowej, po którym i dzisiaj niebezpiecznie jest chodzić dzieciom przy wzmożonym ruchu samochodowym. Ponadto legat udzielił prawa święcenia gromnic i palm proboszczom kościołów Marii Magdaleny i św. Elżbiety, chociaż ich parafianie mogli także korzystać z posług zakonników na Piasku. Natomiast zabrania tymże mnichom udzielania posług ściśle religijnych parafianom kościoła św. Marii Magdaleny.

2 kwietnia 1267 roku Władysław Wrocławski wydał dokument dla klasztoru w Kamieńcu (dziś Ząbkowickim). Na dokumencie tym wymieniono również młodego Henryka IV.

W maju 1267 roku Władysław Wrocławski wziął udział w synodzie, który odbył się w Wiedniu.

Książę-arcybiskup wyjeżdżać na synod do Wiednia, któremu również przewodniczył kardynał Gwido, miał bowiem misję legacką na Polskę, Skandynawię i niektóre ziemie niemieckie. Synod wiedeński odbywał się w maju i zebrani na nim biskupi radzili także nad zabezpieczeniem pokoju w ziemiach nowo nabytych przez króla czeskiego, obecnego tam również. Pokój ten gwarantowała także osoba Włodzisława, który jako nowy arcybiskup salzburski akceptował wszystkie przywłaszczenia dóbr tegoż arcybiskupstwa przez Ottokara.

11 czerwca 1267 roku w Salzburgu Władysław Wrocławski otrzymał święcenia kapłańskie, a konsekrację dzień później.

W miesiąc po synodzie wiedeńskim odbyły się nowe uroczystości kościelne, tym razem w Salzburgu. Stryj Henryka, Włodzi- sław, wreszcie - po tylu latach dzierżenia godności duchownych - przyjął święcenia, najpierw kapłańskie 11 czerwca, a następnego dnia biskupie. Konsekratorem był jego wychowawca Piotr, biskup z Passawy, asystowali mu biskupi Jan z Pragi i Bruno z Ołomuńca.

W sierpniu 1267 roku w Trzebnicy Władysław Wrocławski brał udział w uroczystościach "podniesienia kości" jego babki świętej Jadwigi.

do żadnej kanonizacji nie przygotowano tak ogromnego zestawu cudów, jak do tej. Ale w ostateczności miał zaważyć cud przywrócenia wzroku córce samego papieża, który jeszcze jako rycerz Guido Folques w małżeństwie zrodził dwie córki, zresztą późniejsze zakonnice. W sierpniu 1267 roku odbyło się uroczyste „podniesienie kości" świętej, czyli translacja do nowej kaplicy, ufundowanej przez księcia arcybiskupa Włodzisława. Wobec zebranych tłumów i dostojnych gości odczytano bullę kanonizacyjną, w której papież ogłaszał św. Jadwigę "patrona Polonorum" - patronką Polaków, zaznaczając wszakże, iż to nie oznacza, że nie mogą się do niej zwracać w modlitwie także nie-Polacy. Znamienny to szczegół nie tylko w stosunkach średniowiecznych, ale i dla stosunków śląskich, wreszcie dla wiele lat później spreparowanej legendy o Jadwidze, rzekomej reprezentantce niemczyzny na Śląsku. Inaczej zupełnie przedstawia jej życie ta „legenda", czyli ta biografia hagiograficzna, która powstała pod piórem współczesnych. Jadwiga jest w niej otoczona tłumem ludzi o polskich imionach i zwyczajach, wśród których, zgodnie z ówczesną sytuacją etniczną na Śląsku, pojawią się oczywiście też Niemcy. To te tłumy przybyły na uroczystości do Trzebnicy, podczas których oprócz nabożeństw miały też miejsce zabawy i przedstawienia misteryjne. Urządzono nawet wspaniałą iluminację mającą dzięki zastosowaniu środków technicznych przedstawiać ruchy ciał niebieskich.

Kanonizacja była dziełem całego polskiego Kościoła. Komisarzem w procesie kanonizacyjnym był biskup kujawski, Wolimir. Bullę kanonizacyjną przywiózł z Viterbo biskup nominat poznański, Mikołaj. Zabiegali o nią dwaj biskupi ze Śląska - Tomasz i książę Włodzisław. Postulatorem w imieniu Kościoła polskiego był archidiakon krakowski, Salomon. Ale wspomagał go w zabiegach dziekan kapituły wyszehradzkiej, Hergenbort, osobisty przedstawiciel króla czeskiego. Przemysł Ottokar wobec świata chrześcijańskiego pragnął występować jako krewny i protektor wszystkich książąt polskich. Przybył teraz wraz z nimi na uroczystości do Trzebnicy. Oprócz wnuków świętej - Bolesława, Konrada i Włodzisława (nie jest pewne, czy wymieniony w dokumencie Bolesław, książę legnicki, to Rogatka, czy też jego syn, Bolko) według Żywotu św. Jadwigi zjechali się także "plures Polonie duces", wśród których to książąt widzi się Bolesława Wstydliwego i Leszka "Czarnego" oraz synów Konradowych. Uroczystości doczekała się też córka świętej, opatka trzebnicka, Gertruda.

W maju 1268 roku, po śmierci Tomasza I, Władysław Wrocławski objął urząd biskupa wrocławskiego.

Książę-biskup zmarł 27 kwietnia 1270 roku w Salzburgu mając niespełna 35 lat, zostawiając w testamencie swoje prawa do połowy księstwa wrocławskiego swojemu podopiecznemu Henrykowi IV "Probusowi". Przyczyną śmieci miała być - zdaniem niektórych kronikarzy - trucizna podawana od dłuższego czasu w jedzeniu. Winnymi tej zbrodni mieli być ci sami możni, którzy cztery lata wcześniej pozbawić mieli życia Henryka III "Białego", zresztą również to samo tajemnicze stronnictwo oskarżono dwadzieścia lat później o otrucie Henryka IV "Probusa".

Zgon Władysława najprawdopodobniej był jednak naturalny, na co wskazuje miejsce śmierci - Salzburg. Raczej mordercy Polacy staraliby się wyczekać dogodnego momentu na otrucie na miejscu we Wrocławiu, a nie wybieraliby się w daleką podróż do Austrii, by tam pozbyć się niewygodnego księcia. Poza tym sam fakt wymienienia przez te same źródła (kronikę książąt polskich i od niej zależne) podejrzeń, co do nienaturalnego zgonu kolejnych książąt wrocławskich w krótkim czasie wydaje się nieco podejrzany. Najpewniej źródło poszło tropem sensacyjnej, lecz mało wiarygodnej pogłoski. Nagły zgon młodego księcia, spowodowany czynnikami naturalnymi w czasach, gdy służba medyczna nie była najwyższych lotów, łatwo mógł być zinterpretowany jako otrucie.

"W tym samym roku, (tj. w 1270) nazajutrz po św. Wojciechu, czcigodny ojciec biskup salzburski i wrocławski, Władysław, książę wrocławski, syn zmarłego księcia śląskiego Henryka, którego zabili Tatarzy, odszedł z tego świata do Chrystusa. Swoi Ślązacy niegodziwie, jak powiadają, otruli go, i to dlatego, że rządził księstwem wrocławskim, którego połowę otrzymał po śmierci brata swego Henryka III. Umierając pozostawił na mocy prawa dziedziczenia tę połowę jako prawowitemu spadkobiercy Henrykowi IV, lubo bardzo małemu, synowi brata swego Henryka III. Tym sposobem Henryk IV odziedziczył zarówno część ojca swego, jak stryja.

Pochowany Katedrze w Salzburgu.

26 lutego 1253 roku był fundatorem szpitala Św. Elżbiety we Wrocławiu jako współfundator wraz z braćmi i matką Anną i przed 1267 rokiem ufundował kaplicę gotycką w klasztorze cysterek w Trzebnicy. 16 grudnia 1261 roku lokuje Nowe Miasto we Wrocławiu na prawie magdeburskim.

Władysław był człowiekiem bez wątpienia uczciwie wykonywującym swoje obowiązki, z czym różnił się poważnie od powszechnie występujących w tych czasach łowców stanowisk kościelnych. Kiedy został arcybiskupem salzburskim i wkrótce potem uzyskał tytuł administratora diecezji wrocławskiej potrafił tak połączyć oba stanowiska by nikt nie mógł powiedzieć, że funkcje te go przerastają. Ostatnie cztery lata życia spędził w ciągłych podróżach pomiędzy Salzburgiem a Wrocławiem.

W opinii współczesnych i potomnych Władysław zapisał się jako dobry organizator majątku kościelnego i świeckiego, inicjator działań ponad politycznymi podziałami, łączących zwaśnionych na co dzień książąt śląskich. Zwracano też uwagę na niena­ganną moralność księcia-biskupa oraz wielkie zasługi dla kanonizacji św. Jadwigi.


Żródła:

WŁADYSŁAW WROCŁAWSKI w "Władcy Węgier"


"SŁOWNIK WŁADCÓW POLSKI I PRETENDENTÓW DO TRONU POLSKIEGO" - Marcin Spórna, Piotr Wierzbicki.


Władysław wrocławski w "Wikipedia" tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk


Władysław salzburski (Henrykowic) w "Poczet.com"

27-09-2019