Michał I

Allen David Bawden (urodzony w Oklahoma City, w USA 22 września 1959 roku) herb

Syn Kennetta Bawden'a i Clary Bawden.

Antypapież w Stanach Zjednoczonych od 16 lipca 1990 roku.

David Bawden sympatyzował początkowo z lefebrystami, schizmatyckim Bractwem Kapłańskim św. Piusa X założonym przez arcybiskupa Marcel Lefebvre'a, który bez zgody papieża wyświęcił czterech biskupów. W latach 1977-1978 uczęszczał do seminarium duchownego Bractwa Św. Piusa X w Armada (stan Michigan). Lefebvre, kontestujący reformy Soboru Watykańskiego II, został wraz z wyświęconymi przez siebie biskupami ekskomunikowany przez papieża Jana Pawła II. Lefebryści byli jednak zbyt liberalni dla Bawdena, który zaczął sympatyzować z radykalnymi grupami religijnymi, działającymi poza strukturami Kościoła Rzymskokatolickiego. Został stamtąd usunięty. W następnych latach bezskutecznie próbował o ponowne przyjęcie, aż w końcu porzucił lefebryzm na rzecz sedewakantyzmu. Bawden związał się z ruchem sedewakantystów (od łacińskiego sede vacante, pusty tron), którzy uważają, że ostatnim papieżem był Piusa XII, a wszyscy, którzy nastąpili po nim to w rzeczywistości antypapieże, walczący z prawdziwym Kościołem Rzymskim.

W tym okresie pracował w sklepie z używanymi rzeczami. Sedewakantyści, obecni także w Polsce, okazali się być jednak zbyt liberalni dla Bawdena, który założył własną grupę "prawdziwych katolików." Bawden zachował ideologię sedewakantystów i tak na jego oficjalnych stronach można przeczytać wezwania do modlitwy za "nawrócenie umierającego antypapieża Jana Pawła II". Grupa religijna, do której należał, postanowiła wybrać prawdziwego namiestnika Chrystusa. Argumentował to następująco:

- zgodnie z nauką Soboru Watykańskiego (Pierwszego) sukcesja papieska będzie trwać do końca świata;

- począwszy od bł. Jana XXIII do dnia dzisiejszego, wszyscy biskupi rzymscy obejmowali swój urząd jako heretycy, w ten sposób stawali się uzurpatorami i ich nominacje kardynalskie są nieważne;

- również Emile Leger - jedyny żyjący w 1990 roku kardynał mianowany przez Piusa XII - głosząc modernistyczne poglądy odstąpił od prawdziwej wiary i tym samym utracił prawo wyboru papieża;

- tylko prawdziwi katolicy mogą wybrać następcę św. Piotra.

Wybrany "papieżem" przez grupę Katolickich Conclavist po śmierci w 1958 roku papieza Piusa XII i przybał imię Michała I. "Papieża" Michała I nie wybrało kolegium kardynalskie, a jego rodzice i garstka niezadowolonych z reform Soboru Watykańskiego II wiernych. Zanim Bawden został "papieżem uniwersalnego Kościoła Chrystusowego" naprawiał krzesła w sklepie z artykułami second-hand i pewnie do dziś, poza "papieżowaniem" zajmuje się łataniem krzeseł i wyrzucaniem śmieci. Zwolennicy Bawdena zwracają się do niego per "Wasza Świątobliwość", a ojciec podkreśla w wywiadach prasowych, że dumny jest z tego, że to właśnie jego syn, "Jego Świątobliwość Michał I" został "namiestnikiem Chrystusa na ziemi."

Został uznany jako "antypapież" i niewątpliwie jego wybór jest nie dość dokładny w stosunku do innych pojawiających się pretendentów do tytułu "papieża" (antypapieża Piusa XIII) i (antypapieża Grzegorza XVII).

Zwolennicy Bawden'a argumentują, że wybory następców Piusa XII są nieważne, jednakże, według katolickich teologów, chrześcjaństwo ma mieć papieża "na wieczność", ktory ma zawsze prawo stać na straży papiestwa. Wybory papieża przez Kolegium Kardynalskie nie były przez Ducha Świętego, ale były uchwalony przez chrześcijan - ludzi.

Działając na podstawie, David Bawden został wybrany "papieżem" przez sześciu swoich zwolenników (Mr. Kennett Bawden i Mrs. Clara Bawden, Mr. i Mrs. Robert Hunt i Mrs. Teresa Stanfill-Benns, którzy byli głównymi mentorami elekcji) i tak 16 lipca 1990 roku w Belve, w stanie Kansas (Stany Zjednoczone) został wybrany na "papieża".

Organizatorami zgromadzenia konklawe byli rodzice "papieża" Michała I, którzy w lipcu 1990 roku zaprosiła wszystkich ortodoksyjnych Katolików, by połączyć się w religii i wspólnie wybrać nowego "papieża". Na ten apel nie odpowiedziano, tak więc grono najbardziej zaufanych osób postanowiło wspólnymi siłami wybrać z pośród swojego grona "papieża".

Nazwa ultrakatolickiego ruchu religij­nego, pochodzi od łacińskich słów "sede vacan­te": które oznaczają "pusty tron" papieski.

Sedewakantyści twierdzą, że po sobo­rze katolicyzm pogrążył się w herezjach ekumenizmu, relatywizmu i demokracji. Trudno oszacować, ilu wyznawców ma ta religijna teoria, bo są oni rozrzuceni po całym świecie i gromadzą się wokół wielu, czasem bardzo egzotycznych zgromadzeń zakonnych, jak Bractwo Kapłańskie św. Piusa V czy Kongrega­cja Maryi Niepokalanej Królowej. W Polsce za życia Jana Pawła II byli nie­mal niewidoczni. Dziś katoliccy tradycjonaliści - jak się określają - zaczyna­ją łapać wiatr w żagle. I to nie tylko se­dewakantyści. Także mniej od nich ra­dykalni lefebryści, czyli członkowie Bractwa św. Piusa X. Bractwo, które za­łożył arcybiskup Marcel Lefebvre, na co dzień nie podporządkowuje się zwierzchnic­twu papieża, ale formalnie je uznaje. Uważają, iż Jan Paweł II nie był, ani Benedykt XVI nie są prawdziwymi papie­żami. To okupanci Stolicy Piotrowej, któ­rzy przyjęli heretycką naukę II soboru watykańskiego.

Niektóre z zachodnich środowisk sede­wakantystów zdecydowały się na rady­kalny ruch - zwołały "konklawe", na których wybrały własnych następców św. Piotra. Najczęściej Piotrów II, ale są tak­że także Piusowie XIII, Grzegorz XVII, Emanuel I, Walerian I i Linus II. Inni, oczekując na interwencję Boską, nie próbują tworzyć własnych organizacji, a jedynie głoszą - ich zdaniem - praw­dziwą wiarę.

Antypapieże mają od kilku­dziesięciu do kilkuset wiernych. I trudno się temu dziwić, jeśli weźmie się pod uwagę, że niektórzy z nowych pa­pieży w życiu prywatnym prowadzą wiej­skie lumpeksy.

Wybrany w 1990 roku na papieża przez sześciooso­bowe konklawe Amerykanin Michał I.

Konieczność prowadzenia własnego sklepu nie jest największym problemem 47-letniego Davida Bawdena, zwanego "papieżem z Topeka" (w stanie Kansas). Choć uważa się on za jedynego prawo­wiernego zwierzchnika Kościoła rzymskiego i pozuje do zdjęć w białej sutan­nie, to nie może nawet odprawić mszy świętej. Bo żaden biskup nie chciał udzie­lić Bawdenowi święceń kapłańskich.

Polscy sedewakantyści mieszkający głównie w Krakowie, należą do mniej ekscentrycznego odłamu. Nie zamierza­ją wybierać własnego papieża, a "jedy­nie" kontestują reformy soborowe i gło­szą swoje poglądy w Internecie.

Michał I jest papieżem dla swoich 30 wiernych i tak jak Pulvermacher wytyka swoim watykańskim konkurentom herezję i odstępstwo od wiary. Poza tym wydaje dekrety, ogłasza encykliki, a raz nawet żądał od siostry Łucji, by natychmiast wyjawiła mu trzecią tajemnicę fatimską. Podobnie jak Pius XIII uzasadnia swój wybór: tron papieski pozostaje nieobsadzony od 1958 roku, dlatego obowiązkiem katolika była odbudowa papiestwa. Ma jednak spory problem - nie znalazł biskupa, który wyświęciłby go na księdza. Prawo kanoniczne Kościoła katolickiego pozwala w takiej sytuacji na wybór, ale nakazuje natychmiastowe udzielenie kandydatowi święceń kapłańskich i biskupich. Papież z Kansas nie może odprawiać mszy, a jego garstka zwolenników, "ostatnich prawdziwych wyznawców" Kościoła katolickiego, nie ma się u kogo spowiadać i nie może przyjmować sakramentów.

Michał I naprawia meble w miejscowym sklepie, sprząta swój pokój, wynosi śmieci, a gdy udziela wywiadów, rozpiera się na tronie papieskim, czyli w swoim starym fotelu. - Prowadzę proste, wiejskie życie - mówi. Zapytany o Benedykta XVI odpowiada: - To antypapież. Modlę się o jego nawrócenie.


Żródła:

"Czekając na siwy dym" - Tomasz P. Terlikowski.


Antypapieże tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk


Antypapieże tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk


Antypapieże tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk


antypapież


antypapież Michał I


USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 1994 Nr 24 poz. 83 z późn. zmianami)

Bogdan Pietrzyk